Szukasz psychologa sportu lub pracy w Krakowie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszym gabinecie!

Zagadnienie relacji treści i przedmiotu tego samego przedstawienia

Ontalagia poznania: § 2. Ograniczenie analizy do wyobrażeń: § J. Analiza analogii złożenia części treści i części przedmiotu: 5 4. Zbadanie argumentów Bolzany w sprawie tzw. przedstawień pośrednich: i 5. Argumenty na rzecz tezy o nieistnieniu przedstawień adekwatnych. Pojęcie „cechy” § 1. Zagadnienie stosunku treści przedstawienia do przedmiotu należącego do tego samego przedstawienia obejmuje trzy pytania szczegółowe: 1) o analogię zachodzącą między złożeniem części treści w całość a złożeniem w całość przedmiotu: 2) o to, czy wszystkim elementom treści, poprzez którą przedmiot jest dany, odpowiadają elementy przedmiotu: 3) i odwrotnie- czy wszystkim elementom przedstawianego przedmiotu odpowiadają elementy przedstawiającej go treści. Wymienione zagadnienia należą do dziedziny, kótrą nazwę on- tologią poznania. Aby ma jej pytania odpowiedzieć, wykorzystuje Twardowski wyniki uzyskane w ogólnej teorii przedmiotu jako przedmiotu przedstawień oraz jako całości złożonej. Wyniki osiągnięte w teorii przedmiotu zostają następnie przez Twardowskiego zastosowane w badaniu struktury aktu, w szczególności do określenia stosunku, w jakim pozostaje treść do przedmiotu tego samego przedstawienia. Ale nie tylko z uwa- gi na terminologiczną zależność trzech wymienionych na wstępie pytań od rozważań nad istotą przedmiotu nazywamy tu rozważania Twardowskiego nad strukturą relacji zachodzącej między treścią a przedmiotem przedstawień ontologią poznania. Rozważając stosunek treści i przedmiotu przedstawienia, ujmuje go Twardowski jako stosunek dwu przedmiotów. Treść przedstawienia bowiem może być .potraktowana jako swoisty przedmiot. Analiza stosunku treści i przedmiotu wydaje się być analizą stosunku dwóch przedmiotów i taka jest w realizacji Twardowskiego: treść porównuje on z odpowiadającym jej przedmiotem ze względu na ich zewnętrzną strukturę jako przedmiotów. Najpierw przedmiot zostaje ujęty jako coś złożonego, by następnie móc zbadać, w jakim sensie i czy w ogóle zachodzi analogia między powiązaniem w całość części treści a powiązaniem w całość przedmiotu części przedmiotu. Terminologia ontologiczna zostaje zastosowana do przedmiotów swoistego rodzaju, mianowicie do aktów, treść bowiem stanowi całość wraz z aktem i nie można jej od niego oddzielić. Wydaje się więc, że akty potraktować można jako swoistej natury przedmioty, mianowicie przedmioty psychiczne. Takie ujęcie zagadnień epistemologicznych wydaje się dopuszczać sam Twardowski. „Nauką, która w zakres swych dociekań włącza zarówno przedmioty fizyczne organiczne i nieorganiczne, jak też przedmioty psychiczne, przedmioty realne i nierealne, istniejące i nieistniejące i która bada prawa, jakim podlegają przedmioty w ogóle, a nie jakaś określona grupa – jest metafizyka” 1. Myśl powyższą przytaczam w celu dowiedzenia, że sam Twardowski mówił o przedmiotach psychicznych, a więc dopuszczał stosowanie terminologii i wyników uzyska- ł K. Twardowski, O treści i przedmiocie WPF, s. 33. m nych w ogólnej teorii przedmiotu do badania tego, co psychiczne. Pozwala nam to na traktowanie aktów psychicznych jako swoistej natury przedmiotów, mianowicie przedmiotów psychicznych. Terminologii rozróżniającej przedmiot w sensie przedmiotu przedstawienia od przedmiotu w sensie treści (przed których myleniem Twardowski często ostrzega) dostarcza także Brentano, mówiąc o pierwotnym i wtórnym przedmiocie przedstawień. Potraktowanie treści psychicznych jako swoistych przedmiotów stanowi punkt wyjścia dla analizy stosunku treści i przedmiotu przedstawienia, analizy która ma doprowadzić do odpowiedzi na epistemolo- giczne pytanie o naturę poznania przedmiotów – czy jest ono mianowicie rodzajem odwzorowania i czy istnieje adekwatne przedstawienie przedmiotów. Do odpowiedzi na pytania apistemologiezne Twardowski wykorzystuje analizy ontologiczne: na tej podstawie zagadnienia dotyczące stosunku przedstawiania nazywam ontologią poznania.

Zagadnienie relacji treści i przedmiotu tego samego przedstawienia cz. II

Na wstępie kilka uwag ograniczających zasięg ważności tez dotyczących stosunku treści do przedmiotu tego samego przedstawienia. Otóż wydaje się, że dokonana przez Twardowskiego analiza powyższego stosunku ogranicza się do przedstawień naocznych, tj. wyobrażeń. Subiektywny, tj. treściowy odpowiednik przedmiotów przedstawionych naocznie jest czymś prostym w porównaniu z subiektywnym odpowiednikiem przedstawień nienaocznych, tj. pojęć. Aby przedstawić sobie coś nienaocznie czyli pojęciowo, potrzeba nie tylko przedstawienia naocznego spełniającego w tym wypadku rolę tzw. przedstawienia podkładowego, ale nadto przedstawienia sądu, odnoszącego się do przedmiotu przedstawienia podkładowego. Dopiero całość złożona z dwu elementów, dwu przedstawień, jednego będącego

Wyobrażeniem i drugiego, będącego przedstawieniem sądu, stanowi subiektywny odpowiednik przedmiotów przedstawienia nienaocznego czyli przedmiotów ogólnych. Dokonywana przez nas w ciągu dalszym analiza aktu ze stanowiska relacji części treści przedstawienia do części przedstawionego przedmiotu dotyczy tych przedstawień, których treść jest „jednoelementowa”, tj. składa się wyłącznie z przedstawienia naocznego. Wydaje się, że tylko takich treści dotyczy Twardowskiego charakterystyka stosunku treści i przedmiotu tego samego przedstawienia. Dotyczy więc poznania przedmiotów przedstawień jednostkowych, danych w spostrzeżeniu zewnętrznym, ponieważ właśnie treść, za pośrednictwem której są one przedstawiane, jest czymś pojedynczym, tj. ogranicza się do wyobrażenia. Czy możemy więc mówić tu o poznaniu, skoro badamy treści nie zawierające przedstawień sądów, nie mówiąc o sądach samych, które są niezbędne wszędzie tam, gdzie mowa o poznaniu? Zdaniem Twardowskiego, relacja treści i przedmiotu przedstawiania nie jest prostym, do niczego innego niesprowadzallnym stosunkiem pierwotnym, o którym można by powiedzieć tylko tyle, że treść i przedmiot należą do jednego aktu. Z chwilą, gdy uznamy przedmiot za coś złożonego, stosunek treści do przedmiotu jawi się w taki sposób, iż składniki treści przedstawienia odpowiadają w pewien sposób składnikom przedmiotu. Gdy więc przedmiot uznać za coś złożonego, wówczas interesująca nas relacja jest czymś bardziej złożonym niż nie- sprowadzalny już do czegoś innego stosunek bycia przedstawionym przedmiotu przez treść. Stosunku tego nie można nazwać jednak poznaniem przedmiotu – wydaje się natomiast, że stanowi on podstawę zrozumienia natury poznania – o tyle mianowicie, o ile aby coś pozńać, czyli wydać o czymś sąd – trzefca ovfó cos najpierw sobie przedstawić.

Wydaje się, że przypadek tzw. przedstawień pośrednich nie przeczy powyższej uwadze. W przedstawieniach pośrednich przedstawiamy sobie domniemany w nazwie przedmiot za pośrednictwem innego przedmiotu: ponieważ jednak przedstawienie tego pośredniczącego przedmiotu nie należy do znaczenia nazwy – to nie należy też do treści (która właśnie jest znaczeniem). Tak więc również w przypadku przedstawień pośrednich treść jest czymś jednolitym. Intuicyjnie wprowadzony tu termin „jednolitość” okaże się być odpowiednikiem terminu technicznego, stosowanego przez Twardowskiego, mianowicie: „konkretność” wyobrażenia.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.