Zmiany w rodzajach wytwarzanych związków czasowych

Zmiany w rodzajach wytwarzanych związków czasowych są łatwo cbserwowalnym wskaźnikiem rozwojowym. Pierwsze odruchy warunkowe to związki pobudzeniowe, wyrażające się w reakcjach ruchowych lub wy- dzielniczych na bodźce warunkowe. Począwszy od drugiego miesiąca życia wytwarzają się także u dzieci związki hamulcowe. Bodziec warunkowy wskutek niewzmacniania może utracić właściwości nabyte uprzednio, stając się ponownie czynnikiem obojętnym. W tym czasie pojawiają się również pierwsze różnicowania. Początkowo dziecko potrafi różnicować tylko bodźce bardzo niepodobne, stopniowo staje się zdolne do dokonywania coraz subtelniejszych różnicowań. Wyraźny postęp w tym zakresie można obserwować już w pierwszych miesiącach’ życia dzieci (Kasatkin, 1951), a dalsze zmiany rozwojowe zachodzą w ciągu długiego czasu. Jako ostatni rodzaj hamowania wewnętrznego pojawia się w 4-5 miesiącu życia opóźnianie.

Czytaj dalej Zmiany w rodzajach wytwarzanych związków czasowych

Hipotezy odwołujące się do czynników psychologicznych

Hipotezy odwołujące się do czynników psychologicznych również nie są wystarczająco uzasadnione. Można przypuszczać, że umiejętność korzystania z uprzedniego doświadczenia, a więc ten czynnik, który obserwuje się w badaniach nad transferem, jest jedną z głównych przyczyn zarówno wzrcstu, jak i spadku zdolności do uczenia się. W początkowym okresie życia dziecko coraz lepiej poznaje otaczającą je rzeczywistość, a wszystkie zdobyte przezeń informacje ułatwiają mu przyswojenie nowych. Przez pewien okres w życiu człowieka transfer pozytywny ma przewagę nad negatywnym. Później, gdy zasób posiadanej wiedzy jest już duży, a określone sposcby działania i operowania różnymi informacjami oraz przedmiotami zostały dobrze utrwalone, występuje transfer negatywny. Uczenie się nowych czynności utrudnione jest wskutek uprzednio nabytego doświadczenia. Dla ich wyuczenia się trzeba bowiem przezwyciężyć dawne utrwalone już nawyki. Hipoteza wydaje się interesująca, jednak mało jest badań empirycznych potwierdzających jej słuszność. Jedynie wyniki uzyskane przez Budohoską i Zagrodzką wskazują na zmianę kierunku transferu w pewnym okresie życia, sugerując, iż transfer pozytywny zwiększa się w pierwszych dwóch dekadach życia oraz że transfer negatywny zwiększa się w następnych. Pewnych dowodów przemawiających również za słusznością omawianej hipotezy dostarczają eksperymenty Thorndike’a i Rucha, w których osoby starsze miały większe trudności niż csoby młodsze w toku uczenia się czynności wymagających przewyciężenia wpływu dawnego zasobu doświadczeń. Nie którzy autorzy próbują wyjaśnić początkowy wzrost, a następnie spadek zdolności do uczenia się fluktuacją motywacji do uczenia się materiału stosowanego zazwyczaj w badaniach nad omawianą zależnością. Niestety, i ta hipoteza nie znajduje potwierdzenia w pracach empirycznych.

Czytaj dalej Hipotezy odwołujące się do czynników psychologicznych

Troska o zdrowie dziecka chorego

Dokonując analizy funkcjonowania rodziny, należy rozróżnić, oczywiście w celu zrozumienia mechanizmów istniejących w rodzinie, dwa wymiary funkcj ono wania. Wymiar pierwszy to problem alkoholowy w rodzinie. Z tego powodu ojciec został znienawidzony przez resztę rodziny. Żona nie znajduje w mężu żadnych zalet („nic w nim nie cenię”), dziecko chore obwinia się za myśli o zabójstwie, natomiast dziecko zdrowe stwierdza, że „ojciec to pijak, wstydzę się tego”.

Czytaj dalej Troska o zdrowie dziecka chorego

Ważne implikacje na użytek nauczania

Z reguły zróżnicowanej szybkości wynika również, że w jednej dziedzinie, np. w arytmetyce, uczeń może funkcjonować adekwatnie na poziomie myślenia formalno-operacyjnego, podczas gdy w naukach przyrodniczych pozostaje on na poziomie operacji konkretnych. Przyczyn takiego zróżnicowania funkcjonalnego najprawdopodobniej można się doszukiwać w jakościowych i ilościowych różnicych między minionymi doświadczeniami związanymi z tematyką różnych przedmiotów szkolnych. Musimy pamiętać, że stadia zachowania poznawczego następują po sobie nie tylko w wyniku dojrzewania, lecz i rozwoju, będącego wypadkową zarówno czynników biologicznych, jak i doświadczenia.

Czytaj dalej Ważne implikacje na użytek nauczania

Inteligencja jako ogólna zdolność uczenia się

Według poglądu wielu psychologów i pedagogów inteligencję można zdefiniować jako ogólną zdolność uczenia się, rozumowania, przyswajania pojęć i operowania abstrakcją (Binet, 1905: Terman, 1916). Dawid Wechsler (1944) definiuje ją jako „sumaryczną czy też globalną zdolność jednostki, pozwalającą jej działać w sposób celowy, racjonalnie myśleć i skutecznie radzić sobie z otoczeniem”1. Jak widać, definicje te niezbyt różnią się od piagetowskiej definicji inteligencji, zwłaszcza inteligencji typowej dla człowieka dorosłego. Pytanie, które wywołuje rozbieżności (niekiedy i gwałtowne spory) brzmi: „co tłumaczy obserwowalne wśród jednostek różnjce w zdolnościach czy też możliwościach uczenia się?” Mówiąc ściślej, idzie o to, czy ludzie rodzą się z odmiennymi możliwościami i ogólnymi zdolnościami uczenia się, czy też różnice te są wynikiem zróżnicowanych doświadczeń środowiskowych, czyli różnic pod względem sposobności uczenia się. Pytanie to, znane jako spór „natura czy wychowanie”, co jakiś czas staje się przedmiotem ożywionej polemiki, odkąd ludzie zaczęli się zastanawiać, w jaki sposób stają się takimi, jakimi są. Od 1969 roku ponownie wszczęto szeroką i gorącą dyskusję na temat tego, co często określa się mianem dylematu Jensena. W pewnym obszernym artykule Jensen (1969) postawił pytanie: „jak dalece możemy podnieść I.I. i osiągnięcia szkolne?” Jensen przedstawił w swym artykule dane, uzasadniające pogląd, iż o inteligencji w istotny sposób (w 80%) decyduje dziedziczność, a środowisko ma w jej kształtowaniu udział znacznie mniejszy (20%). Dane te, same w sobie nie wywołałyby aż takiego zainteresowania – rozważania na temat wpływu dziedziczności i środowiska na inteligencję często prowadziły do zbliżonych oszacowań. Punktem spornym w pracy Jensena było stwierdzenie, iż istnieją wyraźne, przypisane głównie czynnikom genetycznym, różnice między średnią inteligencją (mierzoną określonymi testami) różnych populacji: różnice te są szczególnie widoczne przy porównywaniu grup ludzi białych i czarnych, przy czym wyższe wyniki uzyskują ludzie biali. Niedługo po opublikowaniu tego artykułu pojawiły się inne prace uznanych autorytetów z dziedziny genetyki i psychologii, podtrzymujące ustalenia Jensena (Shockley, 1971: Henstein, 1971: Eysenck, 1971).

Czytaj dalej Inteligencja jako ogólna zdolność uczenia się

Podobieństwo przejawów zewnętrznych a odrębność struktury cz. II

Nie ma więc istotnego znaczenia, jak dalece zachowanie prawidłowe jest podobne do patologicznego, lecz to, czego jest przejawem. Okoliczność ta musi być brana pod uwagę przy ocenie bardzo wielu reakcji, stanów i cech, i to nie tylko psychicznych, ale również somatycznych. I u człowieka zdrowego i u chorego występują, jak wiadomo, zaburzenia toku myślenia, fobie, natręctwa i szereg innych nieprawidłowości. Istotna różnica polega na tym, że objaw chorobowy jest tylko jednym z elementów choroby, która ma swój początek, okres rozwoju i zejście, a przejawia się szeregiem objawów charakterystycznych i nieswoistych, które łącznie tworzą obraz kliniczny. Nasilenie objawów, nieraz zmieniające się, to czy choroba przebiega w sposób ostry, podostry czy przewlekły, są wyrazem dynamiki procesu chorobowego. Pojedynczy objaw natomiast nie istnieje samodzielnie, jest wyodrębniony sztucznie dla ułatwienia opisu choroby. Inaczej u człowieka zdrowego: jeżeli nawet występuje zaburzenie trudne do odróżnienia od objawu chorobowego, to cechuje je bądź krótko- trwałość utrzymywania się, bądź nieznaczne nasilenie (lub obie te cechy równocześnie), a przede wszystkim to, że jest to zaburzenie izolowane, a nie element całości, jaką jest proces chorobowy z jego złożoną strukturą i dynamiką.

Czytaj dalej Podobieństwo przejawów zewnętrznych a odrębność struktury cz. II