Szukasz psychologa sportu lub pracy w Krakowie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszym gabinecie!

Osobowość i jej istota

Jest to twierdzenie bardzo dużej doniosłości, które, jeżeli jest prawdziwe, podważa całkowicie dawniejsze poglądy na stanowisko jednostki do otoczenia. W ‚myśl tego nowego ujęcia człowiek nie mógłby dojść do ujęcia siebie samego jako pewnego odrębnego bytu, nie mógłby stworzyć wyobrażenia własnego „ja”, gdyby nie obcował z innymi ludźmi. Dziś to nowe ujęcie genezy jaźni własnej spotyka się z coraz bardziej powszechnym uznaniem ze strony psychologów. Zajmują to stanowisko obecnie także psychologowie interesujący się rozwojem dziecka. Wiadomo, iż dziecko traktuje siebie z początku zazwyczaj „przez drugą osobę”, stosując do siebie formy powiedzenia zasłyszane od innych. Gdy czegoś chce, mówi „Franuś chce tego a tego”. Wchodzi więc od razu w stanowisko, które drudzy zajmują w stosunku do niego. Zaczyna być dla siebie tym, czym jest dla drugich. Śledząc zachowanie się innych dostrzega, że inni traktują go jak pewien swoisty przedmiot o określonym imieniu, któremu przyznaje się pewne przywileje, a równocześnie poddaje się pewnym rygorom. Później dojrzewa do zrozumienia, że inni formują sobie o tym specjalnym przedmiocie jakieś opinie, jakieś sądy.

Dajmy na to, dziecko zaczyna uświadamiać sobie, że ktoś uważa je za grzeczne, posłuszne itd. W ten posób dochodzi do wyobrażenia sobie siebie jako tego, który w ujęciu drugich osób jest tak czy inaczej widziany, oceniany itd. Dopiero więc to domniemane odbicie własnego „ja” w świadomości drugich zostaje powoli odniesione do siebie jako swoistego odrębnego przedmiotu, będącego zarazem podmiotem. C z ł o- wiek zaczyna odczuwać siebie jako oddzielny podmiot, ponieważ jako taki traktowany jest przez drugich.

Widzimy więc, jak w perspektywie tych rozważań nie tylko osobowość w całej swej rozbudowie, w swej ostatecznej konfiguracji, ale i to, co wydaje się jej pierwiastkowym trzonem, jej indywidualnym punktem wyjścia, okazuje się już produktem społecznego bytu. Ma to dla psychologii poniekąd „kopernikańskie” znaczenie. Zmienia w sposób zasadniczy dotychczasowy pogląd na formowanie się psychiki ludzkiej. Stwierdza, że wszelka próba oddzielenia człowieka od społeczeństwa miałaby charakter jakby pewnego rodzaju wydarcia, które poprzerywałoby pewne istotne więzy i zniekształciło obraz jednostki, pozbawiając go składników istotnych. To właśnie podkreśla Cooley mówiąc, iż nie możemy oddzielić rozwoju jednostki ludżkiej od rozwoju społeczeństwa, którego dana jednostka jest członkiem. Przy szczegółowej analizie nie potrafimy oddzielić naprawdę tego, co w jednostce wychodzi od niej samej, od tego, co pochodzi od społeczeństwa. W istocie, jak twierdzi Cooley, istnieje jeden tylko proces, w którym rozwój jednostki i rozwój jej społecznego otoczenia są tylko oddzielnymi momentami, oddzielnymi aspektami, ale nie dwoma realnie oddzielnymi procesami.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.