Szukasz psychologa sportu lub pracy w Krakowie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszym gabinecie!

NIERÓWNOŚĆ PŁCI CZ. II

Pogląd ten do niedawna był ogólnie akceptowany: krytycy zarzucają, że jest on dziś przestarzały. Współczesne udogodnienia, wzrost długości życia, mniejsza liczba dzieci i inne zmiany sprawiły, że kobieta nie musi całkowicie się poświęcać uczuciowym, wewnętrznym relacjom w rodzinie. Również zmieniający się klimat ekonomiczny i społeczny jest argumentem przeciw nieelastycznemu podziałowi ról.

Teoria konfliktu. Dla zwolennika tej teorii argumenty funkcjonalistów to jedynie sposób usprawiedliwienia władzy grupy dominującej. Nawet jeśli zaszły zmiany, jeśli chodzi o udział we władzy kobiet i mężczyzn, to ci, którzy korzystają z różnic w dostępie do władzy, są zainteresowani ich utrzymaniem (Collins, 1985).

Teoria konfliktu zakłada, że źródło różnic w przypisywaniu ról płciowych tkwi w nierówności ekonomicznej. Tradycyjne role mężczyzn pozwalają im przyczyniać się w większym stopniu do dobra ogółu, toteż przyznaje im się więcej prestiżu i władzy. W społeczeństwach, w których kobiety i mężczyźni w równym stopniu uczestniczą w pracy dla dobra ogółu, różnica w przypisywaniu ról jest mniejsza. Blood i Wolfe (1960) dowodzą, że nawet w Stanach Zjednoczonych pozycja kobiety w rodzinie jest bezpośrednio związana z jej wkładem finansowym.

Współcześnie różnica poglądów między funkcjonalistami a teoretykami konfliktu nie jest tak duża jak niegdyś. Wielu zwolenników teorii konfliktu zaakceptowało pogląd, że tradycyjny podział obowiązków w zależności od płci mógł być w pewnym okresie funkcjonalny. Z drugiej strony, coraz większa liczba funkcjonalistów rozumie, że tradycyjne role nie są już tak skuteczne, jak w przeszłości.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.