Szukasz psychologa sportu lub pracy w Krakowie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszym gabinecie!

Myślenie rzekomourojeniowe cz. II

Artiss i Bullard zwrócili uwagę na rolę fałszywych przekonań, jakim dają wyraz pewne osoby, przekonań wiążących się z oczekiwaniem sukcesu i zyskania podziwu ze strony otoczenia. Dążąc do jasnego przedstawienia poruszonego zagadnienia podano, przykładowo, szczegółowy opis dotyczący jednej osoby. Przykład ten pozwala na prześledzenie krok za krokiem procesu powstawania myślenia rzekomourojeniowego, jego trwania, wpływu na postępowanie i reakcji po zdaniu sobie sprawy, że przekonania ukształtowane na początku tego procesu były fałszywe.

(1) Wytworzenie oczekiwań. Inteligentny człowiek o dobrych kwalifikacjach zawodowych podejmuje pracę. Jest przyjęty przez swego szefa, osobę dobrze znaną w swym środowisku i zajmującą odpowiedzialne stanowisko. Szef witając nowego pracownika robi bliżej nieokreślone uwagi dotyczące jego przyszłości. Uwagi te nie zawierają żadnej wyraźnej obietnicy, niczego konkretnego, ale człowiek nastawiony na odniesienie osobistych sukcesów może przyjąć słowa szefa jako ich zapowiedź.

(2) Wytworzenie tajemniczości. „Przyszła ofiara” zastanawia się jak postąpić w sposób dla siebie najkorzystniejszy. Rozważa kroki jakie podjąć należy, aby wygrać grę, tj. wykorzystać wpływy i władzę przełożonego dla własnych celów.

(3) Wypracowanie skrytych oczekiwań. W tym okresie ofiara pracuje ciężko: jest to okres spokoju i dobrego samopoczucia. Zarazem jednak postępuje opracowywanie strategii dalszego działania. Zmierza ono do wyzyskania reputacji szefa. Ulega również pogłębieniu przekonanie, że szef skłania się, by pracownika swego wyróżnić w sposób specjalny czyniąc go swym „ulubionym synem” i otwierając przed nim możliwości zyskania silnej pozycji i sławy.

(4) Rozwiązanie. Ofiara oczekuje, że jej dotychczasowa praca zostanie w pełni zaakceptowana. Tymczasem zupełnie niespodziewanie otrzymuje cios w postaci negatywnego ustosunkowania się szefa do jego działalności. Staje się jasne, że szef nie traktował go jako ulubionego syna i nie przygotowywał do „wielkich rzeczy”.

(5) Nagły dotkliwy lęk i przygnębienie. Ofiarę uderza głęboko rozbieżność pomiędzy nowymi faktami a dotychczasową interpretacją swojej pozycji w miejscu pracy. Pojawiają się pytania: Jak mogłem popełnić taki błąd? Jak mogłem tak dalece mylić się? Czy zwariowałem? Ten okres, choć trwający zwykle bardzo krótko, jest szczególnie bolesny i trudny do zniesienia.

(6) Paranoidalny kolec (The paranoid spike). Zapewne w dążeniu do wydostania się z przykrego stanu wywołanego bolesnym zawodem, człowiek, który go doznał, całkowicie- zmienia swój stosunek do szefa i rozpoczyna gwałtowne oskarżanie dotychczasowego dobroczyńcy. W tym okresie ulega zasadniczej zmianie jego obraz. Przybiera on mianowicie diametralnie różne cechy w stosunku do dostrzeżonych poprzednio. I tak np., pracownik, o którym mowa, widział w swym przełożonym otwartego, dynamicznego, 55-letniego działacza, ojca trojga dzieci, który kocha psy, nie lubi kotów, nosi pomięte ubrania, zna wartość pieniądza, wyraża stanowcze przekonania i jeździ szybkimi samochodami. Obecnie, w szczytowym punkcie tego okresu, szef staje się człowiekiem „brudnym, starym, głośnym, upartym, nienawidzącym kotów, demonem szybkości”.

„Paranoidalny kolec”, to dość szczególne określenie, jakim posłużyli się Artiss i Bullard, ma wskazać na pojawienie się cech myślenia, tych właśnie, które stanowią o podobieństwie do urojeń. To co miało miejsce poprzednio, tzń. od fazy „wytworzenia oczekiwań” do „nagłego lęku i przygnębienia”, przypomina jedynie naiwne fantazje ambitnego młodzieńca myślącego w sposób katatymiczny, interpretującego mniej lub bardziej bezwiednie fakty tak, aby pozostawały w zgodzie ze skrytymi pragnieniami. Wśród tych pragnień zresztą kryły się nie tylko marzenia o sukcesie, ale również, już mniej budujące, nadzieje na „przechytrzenie szefa”.

Podobne określenie występuje u E. Brzezickiego (1956), który nazwał „kolcem stenicznym” nagłe i dziwaczne w swej treści zrywy aktywności u osób przejawiających na ogół psychasteniczną bezradność i brak inicjatywy.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.