Szukasz psychologa sportu lub pracy w Krakowie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszym gabinecie!

Konflikt dotyczący seksu

Jako przykład ilustrujący związek między konfliktem, wyparciem, symptomami i wzmocnieniem Dollard i Miller przedstawiają dość szczegółowo „przypadek pani A”. Oto wysoce skondensowana wersja tego przypadku.

Pani A była młodą kobietą, która poszukiwała pomocy psychiatrycznej, gdyż różne lęki, na jakie cierpiała, wyczerpały cierpliwość jej męża do tego stopnia, że zagroził wniesieniem sprawy rozwodowej. Najbardziej obawiała się tego, że jeśli nie będzie liczyć uderzeń swego serca, to przestanie ono bić. Ponadto odczuwała lęk i wzburzenie w różnych miejscach publicznych i coraz bardziej bała się wychodzić sama z mieszkania. W trakcie posiedzeń terapeutycznych stopniowo wyjaśniło się, na czym polegała istota problemów pani A.

Najpoważniejszy jej konflikt dotyczył seksu. Aczkolwiek miała silne pragnienia seksualne, to jednak wskutek specyficznego treningu, jakiemu była poddana w dzieciństwie, wywoływały one u niej taki lęk i poczucie winy, że nie przyznawała się do żadnych odczuć seksualnych i wyrażała jedynie wstręt. Choć świadomie starała się być przykładną żoną, to jednak jej potrzeby seksualne przejawiały się pośrednio w nieodpowiedzialnym zachowaniu, takim jak picie z innymi kobietami alkoholu w lokalach publicznych, gdzie zdawała się niemal zabiegać o to, by ktoś ją uwiódł. Była ona nieświadoma motywów tego zachowania i nieodmiennie zaskoczona jego następstwami.

Analiza jej lęku przed przebywaniem w miejscach publicznych ujawniła, że kiedy wychodziła z domu sama, nieświadomie wzbudzało to w niej lęk i poczucie winy związane z tym, że może być obiektem zaczepek seksualnych i odczuwać pokusę, by ulec. Swój strach i poczucie winy wobec pokus seksualnych pani A mogła zmniejszyć wracając do domu: unikała również w pewnej mierze tych przykrych odczuć, jeśli nie wychodziła sama. Także jej kompulsywne liczenie uderzeń serca służyło utrzymaniu lęków seksualnych na jak najniższym poziomie. Wszelkie bodźce o konotacjach seksualnych, z własnymi myślami włącznie, wzbudzały w niej lęk. Myśli te jednak można było odgonić lub nie dopuścić do ich pojawienia się, zwracając uwagę na uderzenia serca. Gdy tylko zaczynała je liczyć, od razu „czuła się lepiej”, dzięki czemu nawyk ten był wzmacniany przez redukcję lęku.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.