Archiwum | Felietony i opinie

Witold Gintowt – Dziewałtowski: To nieprawda, że policji wszystko wolno

20 marca policyjni antyterroryści w Katowicach wtargnęli do mieszkania. Zdemolowali je, pobili osoby przebywające w mieszkaniu. Policjanci szukali przestępcy, prawdopodobnie członka gangu złodziei samochodów.

Ich brawurowa akcja, nota bene nie różniącą się od bandyckiego napadu, dotknęła jednak dwoje Bogu ducha winnych osób, kobietę i mężczyznę. Kobiecie wybito zęby, ciągano ją za włosy po podłodze, mężczyznę „tylko” pobito i skopano. Mieszkanie, jak widzieliśmy w TV zostało, w dość wyrafinowany sposób zdemolowane.

I co? Okazuje się, że policja pomyliła piętra. Zanim sprawdziła kogo napada, najpierw pobiła i zniszczyła.

Oczywiście w imieniu komendy śląskiej rzecznik przeprosił, obiecał skontrolowanie incydentu ale jednocześnie zaznaczył, że nic to nadzwyczajnego „takie sytuacje zdarzają się” i będą się zdarzać. Mało tego już wskazuje się winnego. To administrator wskazał mieszkanie, w którym miał przebywać gangster. Antyterroryści oczywiście nie pokazali zdjęcia gangstera – bo zapomnieli wziąć. Rzecznik przyznał, że opisano z grubsza wygląd podejrzanego, no i wina leży też po stronie poszkodowanych, bo nie umieścili nr-u na drzwiach swojego mieszkania.

Na razie nie zastosowano sankcji dyscyplinarnych, bo dopiero posłany zespół kontrolny ma wszystko wyjaśnić. Ja mam nadzieję, że zespół kontrolny nie wyłamie drzwi i nie pobije lokatorów. Ale z drugiej strony może to rzeczywiście błąd antyterrorystów sprowokowali być może właśnie pobici. No bo podobieństwo do poszukiwanego, brak numeru na drzwiach, prawdopodobna niechęć do współpracy przejawiająca się m.in. protestami przeciwko najściu, nie przyznaniem się do gangu samochodowego itd.

Doceniam znaczenie przeprosin policyjnych. Tak samo ewentualnych przeprosin chirurga, który wyciął lewą zamiast prawej nerki, hydraulika, który zamiast wody do kranu podłączył gaz, czy strażaka, który zamiast gasić, to podpalał.

Oczywiście za to wszystko trzeba będzie zapłacić. Czy zapłacą intelektualiści z komendy śląskiej. Zapłacimy my wszyscy, także ci, których skrzywdzono. Nie bardzo wierzę w sankcje dyscyplinarne. Przecież wszyscy chcieli dobrze. A mogło być gorzej. Już sobie wyobrażam pacyfikację całego budynku mieszkalnego. Przynajmniej ujęto by jednego słusznie podejrzanego. A na poważnie. Popełniono wielokrotne błędy i przestępstwo w ślad za tym. Czy zainteresowała się tym prokuratura? Katowicka wątpię, bo jej specjalnością są dochodzenia polityczne.

Podsłuchy – polska specjalność, w której przodujemy w Unii Europejskiej, bezprawne najścia i naruszanie praw obywatelskich. Brak odpowiedzialności i odpowiedzialnych. Tak nie może być. Na ogół nic nie jest w stanie naprawić krzywdy niewinnych. W państwie demokratycznym niedopuszczalnym jest także przekroczenie prawa w stosunku do podejrzanych. Szczególnej dbałości, my obywatele, oczekujemy od instytucji odpowiedzialnych za ściganie naruszeń prawa. Także od policji.

Witold Gintowt – Dziewałtowski

Echo Iławy nr 17 z dnia 25 kwietnia 2012 r.

Napisany w Felietony i opinie, Społeczeństwo0 Komentarzy

Prof. dr hab. Bronisław Jastrzębski: Czym ma być i jakim wymaganiom powinna odpowiadać praca magisterska?

Praca magisterska (i dyplomowa) nie jest pracą naukową. Należy do rzędu środków sprawdzających stopień przygotowania danego studenta w zakresie wymagań jednolitym studiom lub studiom drugiego stopnia. Jest to środek wyższego rzędu, co egzamin. Zdaniem moim praca magisterska powinna być integralną częścią egzaminu dyplomowego.

Temat pracy magisterskiej dotyczyć powinien tylko określonej dziedziny, odpowiednio znanej promotorowi, a jeszcze lepiej, gdy ma w tej materii dorobek publikacyjny. Nie oznacza to jednak specjalizacji studenta w danej dyscyplinie, a w każdym razie nie oznacza specjalizacji pełnej, we właściwym tego słowa znaczeniu. Studia mają dać każdemu studentowi pełne i w zasadzie w równomierne wykształcenie na kontynuowanym kierunku edukacji. Wybór dyscypliny, z której student pisze pracę magisterską (dotyczy to także prac dyplomowych), i wybór tematu w obrębie tej dyscypliny jest w tym świetle jedynie wyborem przykładu (najlepiej wybranego przez studenta) zaakceptowanego przez promotora, na którym student – obok egzaminów – powinien udowodnić poziom swojej edukacji.

W związku z powyższym powstaje pytanie, czy ze wszystkich przedmiotów objętych programem student może pisać pracę magisterską (i dyplomową)? Otóż, wydaje się nieodzowne jest ograniczenie tematów prac do zakresu podstawowych przedmiotów na danym fakultecie, ustalonym przez odpowiednią radę naukową wydziału, a tym samym wykluczenie tematów z przedmiotów spełniających rolę posiłkową. Zwłaszcza praca magisterska powinna być jednym z głównych dowodów należytego przygotowania do pracy w zakresie kierunku studiów, przeto kamieniem probierczym tego przygotowania powinny być przedmioty danego fakultetu i to podstawowe.

Określając w ten sposób tematykę, szczególnie prac magisterskich, należy z kolei określić wymagania, jakim one powinny odpowiadać. W niezbyt odległych czasach, zwracano uwagę, że absolwent studiów magisterskich powinien ujawnić przygotowanie i zdolność (umiejętność) do pracy badawczej i na dodatek samodzielnej. Z tej grupy absolwentów wywodzili się kandydaci do studiów doktoranckich. Z tym wiązały się kryteria merytoryczne i naukowe promotorów tych prac. Ale to kryterium niebyło jedynym celem. Starsze pokolenie absolwentów wyższych studiów pamięta, że studia przygotowywały przede wszystkim do pracy praktycznej, ten cel wpływał na wybór przedmiotu i tematu pracy magisterskiej. Argumentowano, że celem studiów jest naukowe przygotowane absolwenta do pracy zawodowej, a tematy prac w zasadzie były dobierane według kryterium potrzeb praktyki, wiążącej się z kierunkiem studiów.

Teraz wszystko to jest wręcz lekceważone, a na dodatek dla niemałej liczby studentów jedynym motywem w wyborze promotora i przedmiotu, to łatwość napisania i tzw. „obrony” byle jakiej pracy magisterskiej (i dyplomowej). Są przypadki, że licencjat niektórych szkół nie przypomina sobie promotora pracy dyplomowej, ma też problemy z przypomnieniem egzaminatora (rów), nawet przedmiotów kierunkowych dla danego studium. Skutkiem są prace magisterskie nie odpowiadające nawet poziomowi prac pisanych przed laty na kursach zawodowych.

Krótko mówiąc, muszę jednak uwypuklić, że zarówno prace magisterskie, jak i dyplomowe powinny odpowiadać w szczególności następującym warunkom:

Po pierwsze, seminaria (i pisanie prac magisterskich) powinny inspirować absolwentów do studiów o charakterze naukowym. Ale zasadniczym celem pisania pracy powinno także być sprawdzenie na przykładzie konkretnego tematu, czy student opanował w stopniu dostatecznym wiedzę przypisywaną danemu kierunkowi studiów.

Po drugie praca magisterska powinna wykazywać: a) dokładną znajomość studenta (ki) całej dyscypliny, do której należy temat pracy, b) szczególną znajomość tych działów, których temat pracy bezpośrednio dotyczy, c) dokładną znajomość przynajmniej podstawowej literatury, w szczególności polskiej, dotyczącej tematu pracy, oraz umiejętność autora pracy magisterskiej krytycznego korzystania z literatury i cywilizacyjnego myślenia, na zasadzie teza i antyteza i tą metodą kształtowanie poglądu, d) zdolność dostrzegania problemów i na ich podstawie samodzielnego formułowania wniosków, ich opisania (w tej dziedzinie zbyt wielu zdradza nieodpowiedni poziom nawet szkół podstawowych, dot. to na przykład redakcji zdań podrzędnych, akapitów, zaimków) oraz odpowiednio jasnego i ścisłego formułowania myśli, e) umiejętność właściwego systematyzowania materiału.

Po trzecie tematy prac magisterskich powinny dotyczyć najbardziej istotnych i aktualnych zagadnień, związanych z praktyką. Szkopuł polega jednak na tym, że kadra kierownicza, szczególnie terenowych władz publicznych, nie przejawia zainteresowania, a może i umiejętności, współdziałania z uczelniami w edukacji kadr (np. brak jest sugestii tytułów prac licencjackich i magisterskich, a szkoda). Równocześnie powinny one być dostatecznie szerokie, aby przy ich opracowaniu można było wykazać umiejętność i znajomość zagadnień, o których wyżej mowa.

Niezwykle ważna jest metoda opracowywania prac magisterskich (i dyplomowych). Każda metoda powinna być oczywiście indywidualną pracą studenta, z drugiej strony jest niedobrze, gdy powstają one na drodze czysto indywidualnej (np. w grupie tylko dwuosobowej) i izolowanej pracy poszczególnych studentów pod kierownictwem promotora (gdy ja studiowałem promotorem pracy magisterskiej mógł być jedynie profesor lub docent mianowany, ta zasada długo obowiązywała). Szczególnie seminarium magisterskie powinno być szkołą dyskutowania w oparciu o wyżej wymienioną: tezę i antytezę, a niezbędną dla kształtowania osobowości, kultury dyskusji i cech absolwenta – inteligenta. Bez ujmy indywidualnych prac konieczny był i jest znaczny udział kolektywu w formie dyskusji uczestników seminarium magisterskiego. Na seminarium dyskutowano temat, plan pracy i fragmenty lub całość napisanej pracy. Tego rodzaju metoda przynosiła korzyści wszystkim uczestnikom seminarium, także jego kierownikowi – promotorowi. Tak pojęta praca sprzyjała, przynajmniej w minimalnym zakresie, poznaniu metody naukowej, i to było także jednym z głównych zadań kierownika seminarium magisterskiego.

W konkluzji, muszę przyłączyć się do Autorów zarzutu, że obecnie kształci się (raczej produkuje) magistrów na poziomie daleko odstającym od okresu, w którym studiowały wcześniejsze pokolenia. Przyczyny „mordu” na edukacji absolwentów szkół wyższych (i nie tylko wyższych) – polskiej inteligencji – są niewątpliwe i różnorakie.

Niniejsze refleksje, stanowią uogólnienie moich czterdziestopięcioletnich doświadczeń w charakterze kierownika licznych seminariów i promotora prac magisterskich oraz doktorskich. Tylko w uczelni iławskiej zajęcia prowadzi dwóch doktorów, którzy napisali i obronili pracę magisterską na seminarium pod moim kierownictwem (jedna z nich także pracę doktorską).

Autor jest wykładowcą Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku – Wydziału Administracji i w Filii w Iławie.

Echo Iławy nr 17 z dnia 25 kwietnia 2012 r.

Napisany w Felietony i opinie, Społeczeństwo1 Komentarz

Witold Gintowt-Dziewałtowski: Życie nie składa się z samych radości

Wszystkie działania, w których tle znajdują się pieniądze (zwłaszcza duże i publiczne pieniądze) i los ludzi, winny cechować się szczególną rozwagą, spokojem, badaniem prawdopodobnych skutków i jednoznacznym określeniem celu. Należy przy tym pamiętać, że podobne decyzje należą do koniecznych, trudnych i mało popularnych.

Sytuacja finansowa, ale chyba i nie tylko Elbląskiego Szpitala Miejskiego wymaga podjęcia takich decyzji. W swej współczesnej historii Szpital był już parokrotnie oddłużany, były to dziesiątki (ok 40 mln.) milionów złotych i każdorazowo dług spłacali mieszkańcy Elbląga z własnych podatków. Dziś dług Szpitala to ok. 15 mln zł, rośnie i też za nasze pieniądze wszystko trzeba będzie spłacić. Jakby było mało, w marcu weszły w życie podwyżki wynagrodzeń, które co miesiąc będą nas kosztować kolejne 500 tys. zł. Dla mnie kontynuowanie tego stanu rzeczy jest absolutnie niedopuszczalne.

Podejmowano w przeszłości różne próby naprawy finansów szpitalnych. Dziś wiemy, że były to próby mało konsekwentne i nieskuteczne. Co zrobić? Wydaje się, że pierwszym koniecznym krokiem jest restrukturyzacja, a więc przekształcenie w spółkę skarbu miasta. Wprowadzi to bezpośrednią odpowiedzialność zarządu szpitala za skutki działania, ale też w jakimś stopniu i zespołu pracowniczego. Za każdą nową stratę będzie w pierwszej kolejności odpowiadał prezes – dyrektor i jego współpracownicy. Także swoim prywatnym majątkiem. Czy w dalszej kolejności prywatyzacja, nie wiem.

Przykład szpitala na Zw. Jaszczurczego jest zachęcający. Jeżeli zostanie to zrobione mądrze, mogą zyskać pacjenci i zatrudnieni w szpitalu.

Natomiast inną sprawą jest rozmowa i informacja. Każdy pracownik Szpitala Miejskiego ma prawo wiedzieć, na co w przyszłości może liczyć i co mu może grozić.

Niestety, przywilejem i obowiązkiem także naszych władz miejskich jest kontakt, rozmowa, wyjaśnienie zwłaszcza skomplikowanych sytuacji. To trzeba robić w odpowiednim czasie i w odpowiedni sposób.

To jest służba publiczna, a suwerenem jest zawsze wyborca. Także w połowie kadencji.

Witold Gintowt-Dziewałtowski

Senator RP

Echo Iławy nr 16 z dnia 18 kwietnia 2012 r.

Napisany w Felietony i opinie, Społeczeństwo0 Komentarzy

Prof. dr hab. Bronisław Jastrzębski: PROBLEM ROLI PAŃSTWA I PRAWA W ŻYCIU NARODU POLSKIEGO

Bywa, że państwa, obok twórczej aktywności we wszystkich dziedzinach życia, w szerokiej mierze przejawiają także działalność w zakresie burzenia niemal wszystkiego tego, co stworzyły poprzednie pokolenia (np. Komuna Paryska i państwo bolszewików w Rosji). Należy przy tym zaakcentować, że realizacja interesów i dobra narodu zależy przede wszystkim od tego, jacy ludzie, jako politycy, są podmiotem władzy w państwie. Uwypuklić też trzeba, że państwo jest nie tylko główną organizacją polityczną narodu (w tych sprawach nieraz pisałem). Jest ono również organizacją ekonomiczną, powinno być głównym wychowawcą narodu, jest organizacją zapewniającą (?) odpowiedni rozwój oświaty i nauki, ochronę zdrowia, środowiska naturalnego. Działalność państwa przejawia się w coraz szerszym w dziedzinie socjalno-opiekuńczym. Państwo, zwłaszcza jego organy i instytucje (np. samorządu terytorialnego, sądy) stosuje prawo i czuwa, aby wszyscy adresaci norm prawnych stosowali się do nich. Przesłanką demokratyczno-obywatelskie państwa jest urzeczywistnianie ustrojowej idei sprawiedliwości społecznej i praworządności. Metody działania państwa, jego organów i instytucji: to władcze i niewładcze. Rolą państwa demokratyczno-obywatelskiego jest także sprawiedliwy podział dóbr i pomoc dla potrzebujących, a w hospicjach np. dzieciom nieuleczalnie chorym i urodzonym jako niepełnosprawne.

Analogicznie ma się rzecz z rolą prawa w naszym społeczeństwie. Prawo jest środkiem działania państwa. Ono je tworzy. Prawo reguluje wszystkie fakty i procesy społeczne – od kultury, zdrowia, handlu, kierowania państwem, po sprawy własności, ochrony środowiska, planowania, a nawet posiadania dzieci. Szczególną rolę w tej materii mają przedstawiciele narodu. Prawo utrwala stosunki społeczne w państwie dogodne dla wszystkich obywateli. Jest ono podstawowym środkiem organizowania życia we wszystkich jego dziedzinach, a zarazem jest czynnikiem jego przebudowy, oczywiście w myśl zasad ustrojowych demokratyczno-obywatelskiego państwa, w naszym – teraźniejszym państwie – państwa liberalno-kapitalistycznego.

Prawo jest jeszcze czymś więcej. W prawie znajduje swój wyraz zasada sprawiedliwości społecznej, subsydialności i poszanowanie osoby ludzkiej. Ono rządzi stosunkami między ludźmi, między obywatelami a władzami w państwie, kształtuje w sposób najbardziej autorytatywny pozycję obywatela w społeczeństwie. Określa relacje między państwem a społeczeństwem. Prawo sprzyja łagodzeniu antagonizmów między ludźmi. W prawie przechowywane są i chronione zasadnicze postawy tożsamości danego społeczeństwa i państwa, ciągłość tradycji prawnej, demokracji. Demokracja i sprawiedliwość, równość jest nie do pomyślenia bez przestrzegania prawa. Prawo służy obszarom dopuszczalnych sposobów postępowania państwa, jego organów i instytucji oraz w określaniu i wspieraniu takich zachowań, które społecznie uznane są za wartościowe dla realizacji zasad demokratyczno-obywatelskiego państwa prawa (nasze państwo jest państwem prawnym, a nie prawa, zob. art. 2 Konstytucji RP).

Ono wreszcie prawo reguluje stosunki między państwami, służy zbliżeniu narodów i zapobiega wojnie, chociaż z tym bywa różnie. Działa tu jednak prawo silniejszego. W prawie znajduje także wyraz dążenia każdego człowieka do jasnego widzenia roli i swoich możliwości w społeczeństwie. Mówi ono o tym, jak człowiek sam winien postępować czego może oczekiwać od innych, np. nienaruszania godności i prawnie ustanowionych praw.

Krótko mówiąc, powszechnie przyjęty jest pogląd, że prawo państwa demokratyczno-obywatelskiego jest wielką wartością organizatorską, kulturalną i cywilizacyjną narodu. Dotyczy to wszystkich jego dziedzin. Dlatego tak wysoko w skali wartości umieszczamy zasadę praworządności, czyli stosowania słusznego prawa przez wszystkich, zarówno przez osoby fizyczne jak i prawne. Nikt nie może stać ponad prawem, bowiem obowiązuje ono wszystkich. Wszyscy mają obowiązek szanować godność i prawa innych. W demokratycznym państwie wszyscy obywatele polscy wobec prawa są równi, wszyscy wobec prawa są w jednakowym stopniu prawu podporządkowani, a zajmujący stanowiska w państwie i w społeczeństwie, w grupie np. partyjnej pozycje w biznesie, w świecie nauki, zwłaszcza najwyższe bez łagodności i dodatkowych profitów mają obowiązek stać na straży poszanowania prawa, szczególnie godności innych.

Rzecz oczywista, prawo nie jest jedynym zespołem norm regulujących i kształtujących nasze zachowanie i działanie państwa. Z nim nijako, współdziałają normy moralne i etyka obowiązująca wszystkich, a także cywilizacyjne obyczaje oraz normy zarówno organizacji społecznych jak i politycznych, poza tym funkcjonariuszy publicznych. Prawo, jeśli odpowiednio egzekwowane, jest jednak najbardziej miarodajnym i powszechnym miernikiem postępowania ludzi. Jego ranga wynika z tego, że tylko najważniejsze zachowania każdej osoby fizycznej i prawnej oraz sprawy są, a raczej powinny być regulowane prawnie.

Oczywiście ta wysoka ranga prawa nie realizuje się sama. Zależy ona od jakości prawa, zaś jego jakoś zależy od poziomu kwalifikacji ludzi, którzy je uchwalają jako „przedstawiciele” narodu (zob. art. 4 Konstytucji RP), a także od wierności (poszanowania) jego norm. Nie sprzyja umocnieniu rangi prawa, gdy reguluje się sprawy, które na to nie zasługują, bądź które nie poddają się regulacji prawnej. Źle jest także, gdy zasadnicze dla społeczeństwa sprawy z wielu przyczyn (np. możliwość działania na granicy prawa (zob. art. 7 Konstytucji RP) nie są prawnie regulowane. Nie sprzyja umocnieniu pozycji prawa częste jego zmienianie. Wiadomo, że jednym z walorów prawa jest jego stabilność i pewność. Nie sprzyja jakości prawa tworzenie ustaw i aktów pochodnych (rozporządzeń) w pośpiechu, bez możliwości dojrzałego namysłu i niezbędnej konsultacji z najszerszym gronem bezpośrednio zainteresowanych. Należy też pokreślić, że nie sprzyja autorytetowi prawa i państwa jego stosowanie przez osoby o braku elementarnej świadomości prawnej.

Echo Iławy nr 16 z dnia 18 kwietnia 2012 r.

Napisany w Felietony i opinie, Społeczeństwo0 Komentarzy

Witold Gintowt – Dziewałtowski: A po świętach

Po spokojnych tj. zimowo-nie wiosennych świętach wracamy do normalności. Zapowiedź była już wcześniej, a preludium wykonali nasi piłkarze ręczni pod wodzą Bogdana Wenty. Najpierw nie chciało im się grać z Algierią, może i słusznie bo to przecież co za splendor bić dużo słabszego. Następnie udowodnili, że każdy wygrany mecz można przegrać, bo remis z Serbią był porażką. No i na koniec zgodnie z oczekiwaniami mimo zapowiedzi, pogróżek i zapewnień w ostatnim meczu zostali rozgromieni przez nie potrzebujących zwycięstwa Hiszpanów. Czy czepiam się handbalistów? Chyba nie, wszak wszystkie ich błędy i wady takie były nasze, polskie.

Już wkrótce druga rocznica katastrofy smoleńskiej. Wrócimy do teorii spisku i zamachu. Do mgły sztucznie wywołanej, bomb na pokładzie i strzelania do ofiar katastrofy. Dojdą kolejne ekshumacje, eksperci z USA, węgierskie wsparcie dla wszystkich wariatów w Rzeczypospolitej. I nie łódź my się w winę Rosjan i zamach na Lecha Kaczyńskiego wierzy ponad 20% naszych rodaków. Wspiera ich dzielnie Radio Maryja, TV Trwam i nie wiem czy nie większość biskupów. Tylko patrzeć, a świętość Lecha Kaczyńskiego wyprze świętość Jana Pawła II.

Wrócimy do awantur wokół reformy emerytalnej. Ciekawe, bo mimo wad rzeczywistych Tusk nie podejmując spraw trudnych i ważnych dla przyszłości był odsądzany od czci i wiary, podejmując jest krytykowany nie mniej totalnie. Dylemat robić czy nie robić nie do rozstrzygnięcia. A sama reforma – dla przyszłości niezbędna. Ale niech taką będzie. Niech zmieni się KRUS, a przynajmniej obszarnicy niech płacą składki i podatki jak zwykły śmiertelnik. Czemu każdy mundurowy to święta krowa? Czemu nadal pozostanie mnóstwo zawodów z przywilejami dziś nie dającymi się niczym obronić? Czemu najbogatsi Polacy nie płacą podatków, a jeżeli już płacą to czemu na Kajmanach albo na Cyprze? Nie będzie aprobaty publicznej dla tej reformy ale i dla każdej innej jeżeli będzie się nas dzielić na równych i równiejszych.

Brakuje w dyskusji ale i w pracy na konkretnymi pomysłami emerytalnymi głosu formacji lewicowych. Palikot poprze za jakieś wciąż nie zidentyfikowane ustępstwa bądź pożytki, SLD przyłączyła się do „SOLIDARNOŚCI” lecz ani jedni ani drudzy nie mają żadnych uczesanych pomysłów, projektów legislacyjnych – bo przecież popieranie pomysłu referendum nie jest żadnym pomysłem. I żadnym wytłumaczeniem jest to, że baronowie z SLD bardziej martwią się o wyniki już bardzo bliskiego Kongresu niż o przyszłość systemu emerytalnego. Wiadomo, że wygra Leszek Miller – zapewne bez kontrkandydata, a reszta też zostanie po staremu bo w województwach już jest. Nawet najbardziej winni katastrofy nadal będą u władzy. Ciekawostka. Kiedyś partie powstawały ludzie do nich się zapisywali bo chcieli coś zrobić, coś zmienić. Dziś celem głównym są sukcesy personalne i prywatne awanse.

Szkoda.

Witold Gintowt – Dziewałtowski

Echo Iławy nr 15  z dnia 11 kwietnia

Napisany w Felietony i opinie, Społeczeństwo0 Komentarzy

Echo Iławy nr 15 z dnia 11 kwietnia 2012 r.

Głosujemy na osobę do tytułu: „Zwyczajny – Niezwyczajny Powiatu Iławskiego 2011”

Czy miasto dogada się z powiatem?
W Iławie zrealizowano w ostatnich latach dwie duże inwestycje drogowe: ulicę Jana Pawła II (od ulicy Ostródzkiej do ulicy Lubawskiej) i w drugą stronę – arterię południową (od ulicy Ostródzkiej do ulicy Dąbrowskiego). Koncepcja drogowa powiatu przewiduje dalsze połączenie drogowe od ulicy Lubawskiej przez Wyszyńskiego, tereny po PKS-ie, ulice powiatowe Wojska Polskiego i Smolki (tzw. arterię północną) i dalej ulicami powiatowymi Wiejską do Biskupskiej.

Nieproszeni goście na Ostródzkiej
Mieszkańcy bloków przy ul. Ostródzkiej od jakiegoś czasu nękani są przez ptaki wpadające do szybu wentylacyjnego budynków, w których się zagnieżdżają. Problem ptaków występuje wszędzie tam, gdzie otwory wentylacyjne nie są w żaden sposób zabezpieczone, tzn nie mają kratek.
Ugodziła nożem kochanka!

Porachunki pracowników z szefem?
Nieznani sprawcy kamieniami i kostkami polbrukowymi powybijali w sobotę,  31 marca szyby w samochodach zaparkowanych przy ul. 1 Maja w Iławie. Sprawę bada policja a nieoficjalnie mówi się o porachunkach.

Znaleźli martwego mężczyznę
W  nocy na klatce schodowej bloku przy ul. Baczyńskiego 4 sąsiedzi odkryli zwłoki jednego z mieszkańców. Mężczyzna leżał przy ścianie na schodach pomiędzy piętrami.

Heca w Zakładzie Karnym
Wiosna budzi się w śmieciach
Audi na drzewie
Iława szuka inwestorów
VIII Pielgrzymka Rowerowa Wokół Jezioraka
Oddali krew

Sportowcy w powiecie nagrodzeni
Bezpłatna mammografia
Festiwal Nauki 2012 w Lubawie
Misterium Męki Pańskiej
Spotkania z Poezją w Lasecznie
Wiosna w Polance
Stal za mocna dla Jezioraka

Napisany w Archiwum, Co? Gdzie? Kiedy?, Felietony i opinie, Kultura, Ogłoszenia drobne, Społeczeństwo, Wydarzenia0 Komentarzy

Witold Gintowt – Dziewałtowski: Nie strój zdobi ale…

Agnieszka Radwańska w finale WTA w Miami pokonała Marię Szarapową. Nie był to przypadek. W całym turnieju Agnieszka nie straciła ani jednego seta. Ta informacja poszła w świat. Firma „Agnieszka Radwańska” stała się bardziej interesująca i wiarygodna. To może spowodować, ze także dochody Agnieszki ze sponsoringu dynamicznie wzrosną.

Dla wzmocnienia wartości marketingowej firmy, organizacji, ale także idei i ważnych dla przedsiębiorcy przedsięwzięć ktoś, kiedyś przed setkami lat wymyślił „logo”. Od początku miał to być znak, symbol graficzny spełniający rolę marketingową i jednocześnie informacyjną poprzez skrótowe ale łatwo zapamiętywalne i zauważalne przedstawienie osoby (fizycznej, prawnej) rzeczy czy pomysłu. Logo miało się kojarzyć i informować, miało oznaczać firmę tak aby obserwator niewątpliwie o niej sobie pomyślał – i to dobrze – gdy spojrzał na znak graficzny. Dziś logo to głównie graficzny znak towarowy, własność i kondensat wizualny firmy. Dysponuje nim i strzeże go każda licząca się firma i organizacja.

Od paru dni nowe logo miasta prezentują władze Elbląga. Jest mi smutno i przykro. Być może moje pojęcie estetyki i wartości marketingowej jest archaiczne, może nie rozumiem współczesnej (przynajmniej lokalnej) reklamy. Nie porwał mnie bladożółty „ślimak” z pomarańczową kropką w środku. Nic dla mnie nie oznacza, a jestem elblążaninem. Nazwa miasta też blado pomarańczowym pastelem, ledwo widocznym malowana. Całość jest okropnie blada i „palikotowata”

Znam trochę dzieje i współczesność mojej małej ojczyzny i nijak tych symboli nie mogę odnieść do prawie 800letniej historii Elbląga. A był Elbląg emporium, tak jak Truso jego protoplasta. Przywilej lokacyjny uzyskał przed Warszawą i Krakowem. Bywał także głównym portem Rzeczypospolitej. Pierwsza flaga miejska w Koronie i jeden z najpiękniejszych herbów miejskich w tej części Europy. Patrycjat elbląski przed laty posługiwał się własnym logo. Bo kiedyś logo miast stanowiły ich pieczęcie. Pieczęć Starego Miasta Elbląga, jeszcze z polowy XIV wieku, z wizerunkiem kogi pośrodku, z herbem miasta na rufie, otoczonym napisem „SIGILLUM CIVITATIS ELBINGENSIS” tchnie godnością i prestiżem. To pieczęć miasta dumnego i bogatego, miasta potentata gospodarczego i politycznego. Dla współczesnych brakuje tylko podpisu „Since 1246”.

Może błądzę ale dla mnie pieczęć Starego Miasta Elbląga być może z tylko niewielką unowocześniającą korektą byłaby najlepszym logo.

Namawiam do rozważenia choćby samej idei. Stanisław Tym- zresztą wieloletni dyrektor Teatru w Elblągu – w Misiu kpił sobie z nowej tradycji uosobionej słomianym ni to misiem, ni to chochołem. Często bywa na odwrót.

To też na miarę naszych potrzeb i możliwości. Chyba, że ktoś wierzy w wyższość Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia.

Napisany w Felietony i opinie, Społeczeństwo0 Komentarzy

prof. Bronisław Jastrzębski: DOBRA I ZŁA WIARA URZĘDNIKÓW ORGANU OSOBY PRAWNEJ

Dobra wiara organu osoby prawnej wynika choćby z art. 7 kodeksu cywilnego, który stanowi, że jeżeli ustawa uzależnia skutki prawne od dobrej lub złej wiary, domniemywa się, że istnieje dobra wiara. Pojęcie to ma ważne znaczenie także w prawie administracyjnym, zwłaszcza w kodeksie postępowania administracyjnego. Zasadę dobrej wiary się domniemywa. Bywa, że zasada ta ma charakter uznaniowy.

Według słownika języka polskiego: „domniemywać” oznacza domyślać się, podejrzewać coś, przypuszczać. Mówi się, że ujawnione błędy np. w postępowaniu administracyjnym oraz w sądowym i w faktach uzasadniają domniemanie o złamaniu prawa. Istnienie domniemania dobrej wiary może być obalone przez udowodnienie złej wiary np. funkcjonariusza publicznego. Nie można nie zwrócić uwagi, że dobra i zła wiara szczególnie w ocenie dowodów sprawy administracyjnej lub sądowej ma też różnorakie znaczenie, chociażby w realizacji praw obywateli. Zasada dobrej lub złej wiary ma niebagatelne znaczenie przy wydawaniu decyzji uznaniowych, nadawaniu rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji, rozpatrywaniu posiadania nieruchomości, nakładów koniecznych, o zwrot kosztów. Szczególne znaczenie ma w postępowaniu karnym lub karnoadministracyjnym.

Kolejne zagadnienie, to rozróżnienie dobrej wiary w znaczeniu obiektywnym oraz subiektywnym. Dobra wiara w znaczeniu obiektywnym bywa rozumiana w rozmaity sposób, bowiem brak jednolitej definicji tego pojęcia. Bywa identyfikowane z dobrymi obyczajami. Jest też problem ochrony (prawnej i moralnej) tej zasady. Zła wiara identyfikowana jest także z naruszaniem zasad współżycia społecznego.

Zasadne jest pytanie, co rozumie się przez dobrą wiarę? Otóż przez dobrą wiarę w znaczeniu subiektywnym rozumie się stan psychiczny, który polega na błędnym, ale usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu o istnieniu prawa lub stosunku prawnego. Można więc wyróżnić subiektywny i obiektywny element dobrej woli. Przyjmuje się, że błędne przekonanie jest usprawiedliwione, gdy dana osoba nie wie o okolicznościach decydujących o zastosowaniu normy prawnej uzależnionej zaistnienie skutku prawnego od dobrej lub złej wiary oraz, gdy nie mogła się dowiedzieć mimo zachowania należytej staranności. Brak należytej staranności jest sprzeczne z normami moralnymi, a więc jest naganne, nawet karalne.

Wobec tego nasuwa się kolejne pytanie, czy dla obalenia domniemania dobrej wiary konieczne jest wykazanie dopuszczenia się rażącego niedbalstwa, lub niedbalstwa zwykłego? Bardziej zasadne jest przyjęcie niedbalstwa zwykłego. Założenie, iż dobra wiarę wyłącza dopiero rażące niedbalstwo, rozszerzałoby nadmiernie pojęcie dobrej wiary. Zgodnie z poglądem, że wyłączenie dobrej wiary byłoby możliwe w przypadku stwierdzenia rażącego niedbalstwa, to złą wiarę można by przypisać także osobie, która nie zachowała należytej staranności wymaganej od osób nawet najmniej rozumnych (inteligentnych), albo jeżeli osoba naruszyła podstawowe, elementarne reguły postępowania.

Moim zdaniem, nie powinno się dopuszczać do sytuacji, w których usprawiedliwione jest postępowanie naruszające zwykłą, przeciętną staranność. Konsekwencją zawężenia złej wiary do winy umyślnej i rażącego niedbalstwa może być obniżenie poziomu funkcjonowania osób szczególnie publicznoprawnych prawnych, zwłaszcza na linii władza publiczna a obywatel. Pojęcie złej wiary jest bliskie pojęciu winy. Skoro odpowiada się za wszelką winę (zob. art. 415 kodeksu cywilnego – „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”), to zła wiara powinna obejmować każdą jej postać, a nie tylko winę umyślną i rażące niedbalstwo. Postulat ten pozostaje w zgodzie z postulatem jedności systemu prawnego, który – niestety – zawiera niemało sprzeczności. Z tych względów zasadne jest przyjęcie, że dobrą wiarę wyłącza też niedbalstwo zwykłe, a więc wszelkie niedbalstwo.

Podkreślić także muszę, że dobra wiara pełnomocnika lub przedstawiciela organu, jest dobrą wiarą osoby prawnej, co szczególnie ważne w przypadku złej wiary urzędnika osoby publicznoprawnej (a także np. prokuratora, sędziego). Nie ulega wątpliwości, że coraz częstsze są przypadki złej wiary w różnorakich stosunkach międzyludzkich. Dla uznania działania osoby fizycznej w złej wierze, zwłaszcza pełniącej funkcję kierowniczą organu (np. burmistrza) lub działającą z jego upoważnienia, konieczne jest by dana osoba występowała w konkretnej sprawie w sposób wyraźny lub dorozumiany w imieniu organu, oraz działanie w granicach kompetencji wynikających z ustaw regulujących ustrój osoby prawnej, lub z upoważnienia wynikającego z prawa materialnego (np. ustawy o ochronie środowiska). Jeżeli te przesłanki są spełnione, wówczas dobrą wiarę (i skutki takiego działania) osoby będącej kierownikiem organu można przypisać wprost osobie prawnej. Inaczej jest, gdy jakaś osoba działając w imieniu osoby prawnej, przekracza zakres kompetencji.

W pierwszym przypadku sprawa jest stosunkowo prosta. Skoro osoba fizyczna nie była kierownikiem lub przewodniczącym organu lub innej instytucji czy zakładu, kwestia dobrej wiary rozpatrywana może być tylko w stosunku do tej osoby, nie zaś szefa organu osoby prawnej. W praktyce raczej nie ma potrzeby zastanawiania się nad tym, czy dobrą wiarę tego, kto działał w imieniu osoby prawnej, nie będąc szefem jej organu, można uznać za dobrą wiarą osoby prawnej oraz innych podmiotów. Wynika to z faktu, że zachowanie się takiej osoby nie może wywoływać skutków prawnych względem osoby publicznoprawnej. Skutki te mogą dotyczyć tylko osoby fizycznej.

W drugim przypadku, jeśli dana osoba pełni funkcję szefa organu osoby prawnej, jednak fakt wykroczenia poza zakres kompetencji dyskwalifikuje jej działania jako szefa organu osoby prawnej. Krótko mówiąc, działanie szefa (kierownika, dyrektora) organu osoby prawnej (np. starosty czy wójta) nie zawsze może być uznane jako działanie samej osoby publicznoprawnej. Zagadnienie to dotyczy także pełnomocników lub przedstawicieli innych osób prawnych. To też kwestia dobrej wiary może być rozpatrywana tylko w stosunku do osoby fizycznej będącej szefem organu, powołanego w drodze ustawy (np. instytucji wójta, burmistrza, prezydenta miasta). Krańcowy podgląd, że każde działanie szefa organu osoby prawnej zawsze jest działaniem osoby prawnej (np. Skarbu Państwa), nie może być przyjmowany.

Echo Iławy nr 14 z dnia 4 kwietnia 2012 r.

Napisany w Felietony i opinie, Społeczeństwo0 Komentarzy

Echo Iławy nr 14 z dnia 4 kwietnia 2012 r.

Wesołych i zdrowych Świąt! redakcja

Głosujemy na osobę do tytułu: „Zwyczajny – Niezwyczajny Powiatu Iławskiego 2011” – podajemy ilość już zdobytych punktów

Nowy rozkład jazdy PKP od 1 kwietnia

Warszawa – Gdynia w 2 godziny
Trwają prace budowlane związane z modernizacją infrastruktury kolejowej w obrębie odcinka LCS Iława, LCS Malbork linii kolejowej E65 łączącej Warszawę z Gdynią. Roboty zakończą się w 2013 roku. Koszt całkowity projektu: 2.351.631.000 PLN (netto).

Laseczno| Tajemnicza śmierć
Bogusława Z. z Laseczna została znaleziona nieprzytomna i wyziębnięta na polu niedaleko stacji paliw. Kobieta została przewieziona do szpitala w Iławie. Jednak pomimo reanimacji i działań medycznych nie udało się jej uratować.

Jacek Ł. z gm. Zalewo skazany za strzelanie do gołębi

Wykluczony Antoni
Pan Antoni J. ma wrodzoną łamliwość kości, przeszedł 40 złamań nóg, rąk, kręgosłupa. Jest inwalidą I grupy. Aby utrzymać minimalną sprawność ruchową potrzebuje ciągłej rehabilitacji. Na turnusie rehabilitacyjnym ostatnio był w 2007 r., a w sumie tylko 2 razy. Już trzeci rok stara się o taki turnus, bez skutku.

I Wicemiss – Kamila Wierzbicka

Opieka lekarza rodzinnego w gminie

Niekulturalny incydent podczas sesji

Zlot Młodzieży

Kaperzyński wygrywa w Strasburgu

Motocykliści w Szymonowie

Napisany w Archiwum, Co? Gdzie? Kiedy?, Felietony i opinie, Kultura, Sport, Społeczeństwo, Wydarzenia0 Komentarzy

Prof. dr hab. Bronisław Jastrzębski: O ZAGADNIENIACH OSÓB PRAWNYCH

O ZAGADNIENIACH OSÓB PRAWNYCH (cz. I) – Echo Iławy nr 12 z dnia 21 marca 2012 r.
Osobę prawną określa się jako trwałe zespolenie ludzi i środków materialnych w celu realizacji określonych zadań publicznych oraz cywilnoprawnych. Osobom tym przyznaje się zdolność prawną, oparta na odrębności i samodzielności, czyli zdolność bycia podmiotem praw i obowiązków prawno-administracyjnych lub cywilnoprawnych. Taka jednostka organizacyjna ma pełnie podmiotowości prawnej, w szczególności nabywa zdolność prawną i zdolność do czynności prawnej Od zdolności prawnej odróżnia się zdolność sądową, czyli zdolność występowania jako strona w postępowaniu zarówno administracyjnym, jak i w postępowaniu sądowym. Zdolność prawno-administracyjną mają również organizacje społeczne, które na podstawie obowiązujących przepisów (np. kpa) są dopuszczone do działania w postępowaniu administracyjnym.

Art. 33 Kodeksu cywilnego dzieli wszystkie osoby prawne na dwie zasadnicze grupy: osoby prawne Skarbu Państwa i jednostki organizacyjne, którym przepisy szczególne (ustawy) przyznają osobowość prawną. Do najważniejszych z nich należą: Osoby prawne wydzielonych jednostek samorządu terytorialnego (gmina, powiat, województwo), na podstawie ustaw o samorządzie terytorialnym, przedsiębiorstwa państwowe (na podstawie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych), spółki kapitałowe, akcyjne z ograniczoną odpowiedzialnością, cywilne, osobowe (jawne, partnerskie, komandytowe, komandytowo-akcyjne (na podstawie kodeksu spółek handlowych), spółdzielnie (na podstawie prawa spółdzielczego), wyższe uczelnie (na podstawie prawa o szkolnictwie wyższym), fundacje (ustawy o fundacjach), państwowe lub samorządowe instytucje kultury (na podstawie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej), instytuty naukowo badawcze ( (ustawa instytucjach badawczych), stowarzyszenia zarejestrowane (prawo o stowarzyszeniach), samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (ustawa o działalności leczniczej).

Osobowość prawną mają partie polityczne (ustawa o partiach politycznych). Partia polityczna musi mieć swój majątek, swoją siedzibę (lokal) i swoich pracowników. Istnieje także możliwość pozywania partii przed sąd. Partia zawiera umowy kupna sprzedaży, najmu, dzierżawy, umowy o pracę lub o dzieło. Podobnie kościół i poszczególne jednostki organizacyjne – diecezje, parafie, organizacje kościelne itp. (na podstawie ustawy regulującej status poszczególnych wyznań). Jest też nie do pomyślenia, aby kościół nie mógł wchodzić w stosunki prawne z innymi podmiotami. Osobowość prawną mają związki zawodowe (na podstawie ustawy o związkach zawodowych). Prócz tego: wspólnoty mieszkaniowe, stowarzyszenia zwykłe, spółki jednoosobowe. Są one konstrukcją przydatną do osiągnięcia pewnych celów, dlatego zostały zaakceptowane przez ustawodawcę. Bywa, że interes społeczny i publiczny oraz interes różnych organizacji nie mających osobowości prawnej usprawiedliwia możliwość pozywania ich przed sąd. Jest nie do pomyślenia, by organizacja, kierowana przez ludzi osobiście majątkowo była nieodpowiedzialna, w razie naruszenia np. umowy i nie pozwana przed sąd. Inny stan godziłby w ustrojową zasadę praworządności.

Rozróżnienie osób prawnych np. Skarbu Państwa, państwowych osób prawnych, podmiotów będących jednostkami samorządu terytorialnego, od osób prawnych nie mających takiego statusu ma bardzo poważne znaczenie. Tytułem przykładu: skarb państwa ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez urzędników administracji państwowej, rządowej i samorządowej (zob. art. 162 § 3 kpa) oraz za szkody z tytułu niesłusznego pozbawienia wolności człowieka (tylko z tego tytułu – w 2011 r. – skarb państwa, jako osoba prawna, wypłaciło 13,5 mln za niesłuszne zatrzymania i aresztowania1). W całym bowiem szeregu przypadków istnieją odmienne przepisy co do jednych, odmienne zaś co do drugich. Chyba zasadną może być teza, że granice zdolności prawnej osób prawnych powinna określać potrzeba w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami i obowiązkami, określonymi, zwłaszcza w ustawach i na ich podstawie w statutach.

Z powyższego zestawienia osób prawnych wynika, że Państwo, jako organizacja polityczna całego narodu, nie jest osobą prawa cywilnego. Toteż według art. 34 k.c. w stosunkach cywilnoprawnych za podmiot praw i obowiązków, które dotyczą mienia ogólnonarodowego (państwowego) nie będącego pod zarządem innych państwowych osób prawnych uważany jest Skarb Państwa (na terenie województwa reprezentantem jest wojewoda). Jeżeli natomiast chodzi o te części mienia państwowego (ogólnonarodowego), które znajdują się pod zarządem innych państwowych osób prawnych, w obrocie cywilnoprawnym występują organy tych jednostek.

Rządowe jednostki budżetowe podzielone są na dwie grupy. Niektórym takim jednostkom, np. uniwersytetom, obowiązujące przepisy prawa przyznają osobowość prawną. Pozostałe jednostki budżetowe nie posiadają osobowości prawnej. W obrocie cywilnoprawnym występują wówczas jako podmiot praw i obowiązków Skarbu państwa.

Ważną kwestią jest zakres zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnej wyżej wymienionych podmiotów, nadto zasada dobrej wiary w działaniach osoby prawnej i jej organu, bywa – niestety i zła wiara: długotrwałość biurokratyczna, korupcja - (np. wójta, burmistrza, starosty czy marszałka sejmiku, szczególnie podległych im niektórych urzędników). Zakres zdolności osoby prawnej jest węższy od zakresu zdolności osoby fizycznej. Osoba prawna nie może być podmiotem takich praw i obowiązków, które są ściśle związane z biologicznym charakterem człowieka, jako osoby fizycznej. Nie może więc być osoba prawna podmiotem w stosunkach rodzinnych, nie może ona zawrzeć małżeństwa, być podmiotem władzy rodzinnej itd. Nie może także sporządzać testamentu (może jednak być spadkobiercą). Ale poza zakresem tego rodzaju praw i obowiązków zdolność prawna osoby prawnej jest tzw. specjalną zdolnością prawną. Zdolność prawna osoby prawnej nie obejmuje praw i obowiązków wyłączonych przez ustawę i wydane na jej podstawie rozporządzenie, albo oparty na ustawie statut danej osoby prawnej.

Czynności prawne, których podstawą jest statut są nieważne, bowiem ich fundamentem może być ustawa (tylko ustawa) i nie rodzą skutków prawnych. Zdolność prawna osoby prawnej nie może również obejmować takich praw i obowiązków, które nie są związane ze statutowym zakresem zadań (zarządu lub kierownictwa organu, zob. art. 19 kpa) danej osoby prawnej. Czynności prawne dotyczące takich praw i obowiązków są nie ważne, chyba że druga strona wiedziała, iż czynność dotyczy takich praw i obowiązków.

1 Podaje za Gazetą Wyborczą z 2012-03-13, nr 61, s.1.

POWSTANIE, USTRÓJ I USTANIE OSOBY PRAWNEJ (cz.II)Echo Iławy nr 13 z dnia 28 marca 2012 r.

Pisałem już, że w osobowości prawnej wyraża się samodzielność, co szczególnie ważne jest dla ustrojowej pozycji jednostek samorządu terytorialnego, która jest prawnie chroniona. Samodzielność prawna jednostek samorządowych najwyraźniej uzewnętrznia się w zarządzie sprawami majątkowymi, w przedsiębiorstwach komunalnych (zob. art. 45 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym). Dodać jeszcze muszę, że podmioty administracji publicznej, wyposażone w osobowość prawną, w sprawach własnych działają na własny rachunek, zaś nie wyposażone w tę osobowość działają na rzecz tego organu czy organizacji, która powołała ten organ (np. starosta działa także na rzecz wspólnoty powiatowej).
Rola osobowości prawnej, nie zawsze była w ten sposób ujmowana. Zwłaszcza cywilnoprawne efekty osobowości prawnej jednostek administracji państwowej w początkach XX wieku odsuwane były na plan tak daleki, że w ogóle uważano za zbędne zastanawianie się nad tą sprawą. W Polsce międzywojennej osobowość prawna traktowana była jako tzw. osobowość publiczno-prawna. Natomiast w PRL urzeczywistniano drobiazgową ingerencje     w działania osób prawnych oraz dogmatyczną i bezkrytyczną ingerencję w główne ogniwa władzy i propagandy przez liderów organizacji PZPR, a jak jest teraz? Obecnie posiadana przez wspólnoty samorządowe osobowość prawna ma istotne znaczenie zarówno w stosunkach cywilno-prawnych, jak i w  pionowej  strukturze jednostek władz publicznych oraz organów nadzoru rządowego. Konsekwencją osobowości jest również sądowa ochrona kompetencji i samodzielności, przed nieuzasadnioną ingerencją ze strony organów wyższego stopnia. Jeżeli organy wspólnoty działają zgodnie z prawem ingerencja organów wyższego stopnia jest nielegalna.
Przechodząc do zagadnień wymienionych w tytule, wypada zaakcentować, że w myśl art. 35 kodeksu cywilnego powstanie, ustrój i ustanie osób prawnych określają właściwe przepisy, zwłaszcza prawa administracyjnego (np. ustawy samorządowe)  i kodeksu cywilnego; organizację  i sposób ich działania reguluje statut. Taka jednostka organizacyjna ma pełnię podmiotowości prawnej, nabywa zwłaszcza zdolność prawną i zdolność do czynności prawnych. Ma ona określone ustawami zarówno prawa, jak i obowiązki, urzeczywistniane przez jej organy, np. organy wspólnot samorządowych (gminnych, powiatowych i wojewódzkich).
Geneza instytucji osób prawnych sięga odległych czasów. Początki sięgają czasów wczesnego rozwoju prawa rzymskiego, a ukształtowało ją prawo justyniańskie, wydane         w latach 529-534. W europejskim prawie instytucję tą ugruntowano w XIX wieku, kiedy nastąpił burzliwy rozwój spółek kapitałowych, wiążących się z rewolucją przemysłową. W XX wieku nastąpił dalszy burzliwy rozwój osób prawnych i doskonalenie.
Ogólnie można powiedzieć, że obecnie istnieją trzy zasadnicze systemy powoływania do życia osób prawnych: pierwszy sposób -  w wyniku aktu normatywnego, zwłaszcza samorządowe osoby prawne – publiczno-prawne. W tym systemie osoby prawne powoływane są    w drodze ustawy z inicjatywy organów państwa. W drodze ustawy powoływane są też np. szkoły wyższe (jako osoby prawne), banki; drugi system – to uchwały, podejmowane z inicjatywy grupy osób fizycznych, tzw. założycieli o powołaniu np. stowarzyszenia i zarejestrowaniu w Krajowym Rejestrze Sądowym; trzeci – w wyniku wpisu nowoutworzonego przedsiębiorstwa do rejestru przedsiębiorstw. Krótko mówiąc, kodeks cywilny w art. 37 § 1 stanowi, że jednostka organizacyjna uzyskuje osobowość prawną z chwilą jej wpisu o właściwego rejestru, chyba że przepisy szczegółowe stanowią inaczej. Rodzaje rejestrów, ich organizację       i sposób prowadzenia określa ustawa z 7 kwietnia 1989 r. (Dz. U. nr 79, poz. 855 z późn. zm.). Dzisiaj najczęściej jest to Krajowy Rejestr Sądowy, prowadzony przez właściwy organ (np. sąd rejestrowy). I tak np. z mocy ustawy powstają szkoły wyższe (jako osoby prawne), banki, jednostki samorządu terytorialnego.
Powstające w ten sposób organizacje stają się osobami prawnymi, a więc rozpoczynają swój byt prawny i uzyskują zdolność prawną i całkowitą zdolność do działań prawnych, oczywiście w różny sposób. Z tego wynika, że z chwilą zarejestrowania  osoba prawna może być podmiotem praw i obowiązków, naturalnie z wyłączeniem takich, które ze swego charakteru i celu mogą przysługiwać tylko osobom fizycznym. Ustawa może przyznać zdolność prawną także jednostce niebędącej osobą prawną, wówczas stosuje się do niej przepisy o osobach prawnych.
W odróżnieniu od zdolności prawnej osób fizycznych (pełna zdolność uzyskują po ukończeniu pełnoletniości, a ograniczoną 13 lat) zdolność prawna przysługuje osobom prawnym tylko w takim zakresie, w jakim jest ona potrzebna dla wykonywania jej celów, dlatego  nie obejmuje praw i obowiązków, które nie są związane z zakresem jej zadań. W związku       z tym istnieje pojęcie o tzw. specjalnej zdolności osoby prawnej. Organizacje powstające       z mocy aktu prawnego uzyskują osobowość z mocy prawa z dniem wejścia w życie tego aktu. Inne organizacje nabywają osobowość prawną dopiero po ich zarejestrowaniu w odpowiednim rejestrze.
Ustrój osoby prawnej, jej organizację i sposób działania, określają właściwe przepisy oraz statut danej osoby prawnej, np. statut urzędu miejskiego, starostwa powiatowego, urzędu wojewódzkiego. Każda osoba prawna ma swoje organy (np. w powiecie rada powiatu i zarząd), nazwę i siedzibę. Jeżeli ustawa lub oparty na niej statut nie stanowi inaczej, siedzibą osoby prawnej jest miejscowość, w której siedzibę ma organ zarządzający tą osobą. Prawne znaczenie miejsca osoby prawnej jest analogiczne do znaczenia miejsca zamieszkania osoby fizycznej, które bywa określane według kodeksu postępowania cywilnego (art.27-28 kodeksu postępowania cywilnego).
Stosownie do art. 38 k.c. osoba prawna działa przez swoje organy. Według ustawy     o samorządzie gminnym, wspólnota gminna jako osoba prawna, w sposób władczy działa przez radę jako organ uchwałodawczy i kontrolny, wójta – jako organ wykonawczy (burmistrza lub prezydenta), we wspólnocie powiatowej – radę powiatu, zarząd powiatu i jego przewodniczącego – starostę, wojewódzka samorządowa osoba prawna działa poprzez sejmik jako organ stanowiący i kontrolny, zarząd sejmiku i jego przewodniczącego – marszałka województwa, oczywiście w formach oraz w sposób przewidziany w ustawie (decyzje i akty normatywne) i w opartym na niej statucie. Jeżeli organy publicznej osoby prawnej naruszają prawo, albo nieodpowiednio wykonują ustawowe zadania mogą być odwołanie także w drodze referendum, a organ stanowiący rozwiązany przez Sejm.
Przyczyny ustania osoby prawnej mogą być różne. Może to być akt normatywny (np. likwidacja jednostki podziału administracyjnego, likwidacja uczelni (motywy mogą być różne): 1) decyzja władzy kompetentnej do utworzenia osoby prawnej, 2) np. rozwiązanie stowarzyszenia na mocy własnej uchwały walnego zebrania członków stowarzyszenia (jest to decyzja samej osoby prawnej), 3) w wyniku czynności organu nadzorczego, lub przez sąd. Jeżeli przyczyną ustania osoby prawnej jest akt normatywny (ustawa), ustala on dzień, w którym osoba prawna traci swą osobowość, a więc przestaje prawnie istnieć. Natomiast, gdy osoba prawna nabyła osobowość przez wpis do rejestru, traci ona swą osobowość dopiero przez jej wykreślenie z rejestru. Z ustaniem osoby prawnej łączy się całkowite zlikwidowanie  jej zdolności prawnej na rzecz stanowienia stosunków prawnych, chyba że następuje połączenie kilku dotychczasowych odrębnych osób prawnych w jedną nową osobę albo podzielenie dotychczasowej jednej osoby prawnej na kilka nowych.

Napisany w Felietony i opinie, Kultura, Społeczeństwo0 Komentarzy

Echo Iławy nr 13 z dnia 28 marca 2012 r.

Głosujemy na osobę do tytułu: „Zwyczajny – Niezwyczajny Powiatu Iławskiego 2011”

Informator
o poradniach specjalistycznych na terenie powiatu iławskiego posiadających umowę z NFZ w 2012 r. Cz. 2

Marina i miejsca pracy
W malowniczej części brzegów jeziora Jeziorak, kończy się budowa nowoczesnej ekomariny. Podobne inwestycje powstają w Siemianach i Zalewie. Wszystkie będą służyć żeglarzom a także miłośnikom przyrody. Każda jest wyposażona w panele słoneczne, pływające pomosty oraz odpowiednie zaplecze techniczne.

Dziękuję Bogu, że to przedszkole powstało…

.Prywatyzacja stołówek tylko w gimnazjach

Wyrok za halę w Suszu: milion złotych!

Trwa proces doktora Nowaka

Grafficiarze na monitoringu

Wisielec w lesie za Wodociągami

Ziko odnaleziony

Seniorzy w akcji

Pierwszy dzień wiosny w „mechaniku”

Wpłać na Jeziorak – Wygraj bilet na Euro

Działaj Lokalnie

Dla gimnazjalistów: Zmiany w szkołach średnich

W krainie nauki

Napisany w Archiwum, Felietony i opinie, Konkursy, Kultura, Sport, Społeczeństwo, Wydarzenia0 Komentarzy

Echo Iławy nr 12 z dnia 21 marca 2012 r.

Głosujemy na osobę do tytułu: „Zwyczajny – Niezwyczajny Powiatu Iławskiego 2011”

Informator o poradniach specjalistycznych na terenie powiatu iławskiego posiadających umowę z NFZ w 2012 r. (Cz. 1)

Afera jajeczna u nas!
Prokuratura Rejonowa w Kaliszu zabezpieczyła w kilku firmach w powiecie iławskim dokumentację handlową oraz inne materiały związane z tzw. aferą jajeczną. W czynnościach brali udział policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Iławie pod nadzorem weterynaryjnym i sanitarnym.

Obraz -„Czerwony kościół” i Chrystusa Króla

Właściciel kantoru na wolności

Baloniki w cztery strony świata

Falochron niczym molo w Sopocie
O porcie żeglarskim w Iławie od wielu lat dużo się w naszym mieście mówi. Środowisko żeglarskie jest zapewniane podczas każdych wyborów samorządowych, że dla kandydatów jest to ważny problem. Czyżby Iława zaczęłą się powoli zbliżać do swojego jeziora? Bo jak wielu wodniaków (i nie tylko) dziś twierdzi, nasze miasto do Dużego Jezioraka jest odwrócone tyłem…

Tragedia była blisko
Nieprzytomna kobieta, konkubent i niemowlę

Czekamy na tragedię?
Mieszkańcy jednego z budynków ITBS przy ul. Skłodowskiej 2C w Iławie na pierwszy rzut oka powinni być zadowoleni, że mieszkają w nowoczesnym, ładnym bloku – duże balkony, parterowe mieszkania z bezpośrednim wyjściem na dwór, osobne mieszkania przystosowane dla potrzeb osoby niepełnosprawnej, możliwość założenia własnego małego ogródka. Jednak jak się okazuje te wszystkie rzeczy przestają cieszyć, gdy zakłócony zostaje spokój, bezpieczeństwo i w „oczy zaczyna sypać piach”.

Związkowcy ZK podziękowali

Rodzina z Iławy kibicowała Justynie Kowalczyk w Szwecji

W niedzielę (18.03) w Szwedzkim Falun, Justyna Kowalska startowała na dystansie 10 km techniką dowolną. Ostatecznie w morderczej rywalizacji zajęła piąte miejsce, w klasyfikacji ogólnej drugie. Zmagania Justyny obserwowała mieszkająca w Szwecji rodzina z Iławy. Specjalnie dla „Echa Iławy” nasi rodacy przygotowali interesującą relację z tego światowego wydarzenia sportowego.

Przekaż 1%

Dni Rodziny

Dzień Kobiet

Festyn w Gimnazjum nr 2

Festiwal Nauki w Lubawie

Zatrzymaj się i żyj

Walne Amazonek

W „Mechaniku” nagrodzili artystów

9 medali wioślarzy WIR-u

KS Jeziorak ma kuratora!

Napisany w Archiwum, Co? Gdzie? Kiedy?, Felietony i opinie, Kultura, Społeczeństwo, Wydarzenia0 Komentarzy

Prof. dr hab. Bronisław Jastrzębski: O PROBLEMIE STANOWIENIA USTAW JAKO KRYTERIUM SPRAWNOŚCI I LEGALNOŚCI DZIAŁANIA ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ

O PROBLEMIE STANOWIENIA USTAW JAKO KRYTERIUM SPRAWNOŚCI I LEGALNOŚCI DZIAŁANIA ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ

Na szczególną uwagę zasługuje koncepcja wyłączności norm i przepisów prawa w relacji: Konstytucja, ustawy i rozporządzenia (hierarchiczna budowa). U podstaw tej koncepcji, koncepcji prawa, leży teza, że ustawą zasadniczą (Konstytucją) określana jest sytuacja prawna obywateli w zakresie ich praw (tzw. prawa podmiotowe i obowiązki wobec państwa oraz wzajemne prawa i obowiązki między państwem a obywatelami. Pod terminem „obywatele” należy tu rozumieć nie tylko osoby fizyczne zarówno mające obywatelstwo polskie, jak i cudzoziemców, lecz również organizacje społeczne, zawodowe, spółdzielcze stowarzyszenia, a także osoby prawne i organizacje nie będące osobami prawnymi.

Konkretyzacja obowiązków odbywa się w drodze (dobrej) ustawy, które obejmują szerokie dziedziny administracji zarówno państwowej, rządowej o samorządowej, np. świadczenia wobec państwa. Ustanawianie tych obowiązków może odbywać się tylko w drodze ustawy. Egzekwowanie tych obowiązków tylko na podstawie ustaw, które mają wspólną nazwę „prawo administracyjne materialne”. Regulowanie podstawowych – konstytucyjnych – obowiązków obywateli może nastąpić tylko ustawą, a w stosunku do podstawowych praw i wolności obywatelskich jedynie wtedy, gdy sama ustawa zasadnicza na takie wyjątki zezwala.

Drugim obszarem objętym zasadą wyłączności ustawy jest, ogólnie mówiąc organizacja aparatu państwowego, rządowego i samorządowego. W tym zakresie we wszystkich przypadkach, gdy przedmiotem prawnego uregulowania ma być sprawa tworzenia, tj. powołania do życia samej instytucji (np. wojewody) lub kształtowania jej składu (statutem) oraz zakres i tryb działania organów sprawujących władztwo państwowe, albo też, gdy chodzi o nadanie tego władztwa innym organizacjom (np. społecznym, lub prywatnym – prawo jazdy) zawsze niezbędną jest ustawa.

Koncepcja wyłączności ustawy ma kapitalne znaczenie dla rozważań nad prawem administracyjnym, ponieważ daje odpowiedź na pytanie, jaka jest konstytucyjna determinacja (cel) procesu stanowienia norm należących do tego prawa (np. budowa oczyszczalni ścieków zdeterminowana jest możliwościami miasta). Stanowienie prawa podstawowego zasobu norm prawa administracyjnego, i to ustanawiających zarówno materialno-prawną reglamentację sytuacji prawnej obywatela jak i kompetencje oraz zasady i tryb ich realizowania przez organy administracji publicznej – jest konstytucyjnym obowiązkiem Sejmu RP.

Muszę też zwrócić uwagę na koncepcję zupełności ustawy, zwłaszcza w dziedzinach objętych jej wyłącznością. Zagadnienie to można rozważyć tylko przy założeniu, że w danym systemie prawa, normy prawne mogą być stanowione w innych, niż ustawa, źródłach prawa (np. w rozporządzeniu i zarządzeniu organów administracji), mających w stosunku do ustawy charakter wtórny – wykonawczy.

Istnieje pogląd, że stopień zupełności uregulowania ustawowego (tj. zawartego bezpośrednio w samej ustawie) powinien być wyższy w dziedzinach należących do kręgu wyłączności ustawy, aniżeli w sprawach leżących poza tym kręgiem, np. w rozporządzeniach Rady Ministrów. W pierwszym przypadku regulowanie przepisami wykonawczymi przedstawia się – z punktu widzenia zasad konstytucyjnych – jako wyraźny wyjątek od reguły, która wymaga normowania ustawowego dla regulowania spraw zastrzeżonych dla ustawodawcy. Muszę zaznaczyć, że za dopuszczeniem możliwości odesłania przez ustawę do przepisów wykonawczych przemawiają tu jedynie względy praktyczne, a mianowicie przekonanie, że niektóre sprawy powinny być w ramach unormowania ustawowego regulowane trybem prostszym niż ustawa, dostosowanym do warunków danej jednostki podziału administracyjnego i specyfiki społecznej tej jednostki.

Refleksji wymaga także fakt, że odwołanie ustawodawcy do przepisów wykonawczych stosowane jest zbyt szeroko, a nawet bardzo szeroko. W praktyce ustawodawczej bardzo często istnieje zjawisko odsyłania uregulowania spraw nawet o dużej wadze i w szerokim zakresie do przepisów wykonawczych, i to dziedzinach objętych wyłącznie ustawą. Trzeba z dużym naciskiem podkreślić, że istnieje zagadnienie realizacji idei legalności aktów wtórnych, zwłaszcza rozporządzeń w stosunku do ustawy, które niekiedy są wyrazem twórczej (w sensie pozytywnym) roli administracji. Bywa, że akty wykonawcze do ustawy, które są przepisami prawa administracyjnego, a także normami innych gałęzi prawa, publikowane są w zbyt odległym czasie od wejścia w życie ustawy. Bywa także, że odesłanie w sprawach dużej wagi niejednokrotnie spowodowane jest nie przekonaniem, że chodzi o sprawy z istoty swej bardziej od ustawy zmienne, lecz po prostu dlatego, że zbyt często autorzy ustawy nie mają dojrzałej koncepcji regulacji ustawowej określonego zagadnienia. Mamy tu też do czynienia z aspektem politycznym, a nawet interesem partyjnym elity władzy, odesłania określonej materii do aktów wykonawczych do ustawy, by ułatwić sobie dostosowanie przepisów wykonawczych do określonej dziedziny sytuacji, dokładniej do potrzeb polityki elity. Teoretycznie można założyć, że motywem odesłania do aktu wykonawczego jest również dobro publiczne (w rozumieniu interesu publicznego). W takich przypadkach odesłanie danej dziedziny spraw do regulacji w aktach wtórnych – wykonawczych – zamiast w ustawie, może więc być oparte na różnorakich motywach.

Nie sposób również krytycznie nie dostrzec następującego zagadnienia. Jeżeli ogłasza się równocześnie z ustawą szereg (niekiedy zbyt wiele) wydanych na jej podstawie rozporządzeń – oznacza to, że istnieje koncepcja unormowania całości zagadnienia. W takim przypadku rozporządzenie występuje obok ustawy jako merytorycznie równorzędne źródło obowiązujących przepisów prawnych. Trzeba też zwrócić uwagę, że w tych warunkach niejednokrotnie traci sens wydawania przepisów wykonawczych, zwłaszcza tych, które w istocie zastępują ustawę, co powinno być jednoznacznie ocenione negatywnie.

Echo Iławy nr 11 z dnia 14 marca 2012 r.

Napisany w Felietony i opinie, Kultura, Społeczeństwo0 Komentarzy

Echo Iławy nr 11 z dnia 14 marca 2012 r.

Głosujemy na osobę do tytułu: „Zwyczajny – Niezwyczajny Powiatu Iławskiego 2011”

Pustostan  i hotel na dworcu PKP
Trzy miesiące temu zakończyła się modernizacja dworca głównego PKP w Iławie. W odnowionych pomieszczeniach powstało wiele pawilonów handlowo – usługowych, które do tej pory świecą jedynie pustkami. Zdaniem potencjalnych dzierżawców kolej wprowadziła tam zbyt drogie opłaty czynszowe. Polskie Koleje Państwowe są jednak innego zdania, zachęcają do dzierżawy.

Gwałciciel z Lubawy skazany na 10 lat więzienia!

Bibliotekarka „zatrudniona” bez procedur

Ks. Adam Boniecki w Iławie

Cud na przejeździe w Suszu
Prawdopodobnie błąd dyżurnego ruchu mógł doprowadzić do zderzenia pociągu z samochodem osobowym na przejeździe kolejowym przy ul. Piastowskiej. Przytomność kierowcy sprawiła, że nie doszło do tragedii.

Złodziej bmw uciekł z wypadku w Lubawie
Przypadek sprawił, że policjanci odzyskali skradziony w Niemczech samochód. Kierowca bmw spowodował kolizję na ul. Grunwaldzkiej, uszkodził auto i zbiegł z miejsca zdarzenia. Stróże prawa szukają kierowcy i proszą świadków o pomoc.

Gala Sportu w Gminie Iława i Lubawie

Piłkarze KS Jeziorak piszą list otwarty

Peregrynacja trwa

Wicemistrz z Iławy zatańczy w Moskwie
Ze swoją partnerką wytańczył w sobotę tytuł wicemistrza Polski w 10-tańcach (łączy się w tej dziedzinie punkty za tańce latynoamerykańskie i standardowe). Jednocześnie para ta otrzymała nominację na Puchar Świata w Moskwie też w 10-tańcach.

Dzień Kobiet
Młodzież Zapobiega Pożarom
Egzotyczni goście w Żeromku
Chrusty w Rożentalu
Pobór krwi w „mechaniku”

Napisany w Archiwum, Co? Gdzie? Kiedy?, Felietony i opinie, Konkursy, Kultura, Ogłoszenia drobne, Sport, Społeczeństwo, Wydarzenia0 Komentarzy

Echo Iławy nr 10 z dnia 7 marca 2012 r.

Rozkład jazdy PKP

Głosujemy na osobę do tytułu: „Zwyczajny – Niezwyczajny Powiatu Iławskiego 2011”

Lista nagrodzonych w konkursie z okazji Dnia Kobiet

Iława| Fabryki Wasiaka raczej nie będzie!
Na terenie osiedla Piastowskiego w Iławie miała powstać nowa fabryka. Były już nawet projekty, rysunki techniczne, by rozpocząć budowę pierwszej z dwóch hal fabrycznych. Inwestorem zakładu miała być firma Wasiak Technology. Sp. z o. o. z Brodnicy. Nowa fabryka miała produkować podzespoły do samochodów ciężarowych i maszyn rolniczych.

Runął strop w budynku 4 – rodzinnym

W Iławie dla 1400 dzieci jest w przedszkolach 850 miejsc
Rozpoczął się nabór do samorządowych przedszkoli miejskich w Iławie na rok szkolny 2012/2013. W tym roku rekrutacja ruszyła już od początku marca. Zapisy dzieci do wszystkich przedszkoli w Iławie będą trwać od 1-go do 30-go marca br.

Dotkliwie pobił byłego pracownika Służby Więziennej

Do pobicia doszło przed kasynem Zakładu Karnego w Iławie. Odbywała się tam w sobotę (04.03) impreza pożegnalna jednego z pracowników więzienia. W trakcie jej trwania na zewnątrz lokalu doszło do awantury.

Kontrabanda za 113 tys. zł

Gimnazjaliści u Burmistrza Lubawy

Hotel TIFFI chce praktykantów

Pielgrzymka kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej (kalendarium w powiecie)

W Jezioraku komisarz od starosty zamiast prezesa

Młodzi piłkarze proszą o pomoc

Napisany w Archiwum, Co? Gdzie? Kiedy?, Felietony i opinie, Konkursy, Kultura, Sport, Społeczeństwo0 Komentarzy

Dodatek Budowlany

Echo | Dodatek Budowlany

Aktualny numer Echa Iławy

Patronat medialny Echa

Untitled Document
Echo Iławy na Naszej Klasie
Nasz kanał na YouTube

Reklama

echoi.pl

Nasi Partnerzy

Switch to our mobile site

PHVsPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19hZHNfcm90YXRlPC9zdHJvbmc+IC0gdHJ1ZTwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX2ltYWdlXzE8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lndvb3RoZW1lcy5jb20vYWRzLzEyNXgxMjVhLmpwZzwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX2ltYWdlXzI8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lndvb3RoZW1lcy5jb20vYWRzLzEyNXgxMjViLmpwZzwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX2ltYWdlXzM8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lndvb3RoZW1lcy5jb20vYWRzLzEyNXgxMjVjLmpwZzwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX2ltYWdlXzQ8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lndvb3RoZW1lcy5jb20vYWRzLzEyNXgxMjVkLmpwZzwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX21wdV9hZHNlbnNlPC9zdHJvbmc+IC0gPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYWRfbXB1X2Rpc2FibGU8L3N0cm9uZz4gLSB0cnVlPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYWRfbXB1X2ltYWdlPC9zdHJvbmc+IC0gaHR0cDovL2VjaG9pLmhvbWUucGwvc2Vyd2lzL3dwLWNvbnRlbnQvdGhlbWVzL2dhemV0dGVfa29tcGxldG5hL2ltYWdlcy8zMDB4MjUwLmdpZjwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX21wdV91cmw8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vZWNob2kuaG9tZS5wbC9zZXJ3aXMvaW5kZXgucGhwL3Jla2xhbWEvPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYWRfdG9wX2Fkc2Vuc2U8L3N0cm9uZz4gLSA8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19hZF90b3BfZGlzYWJsZTwvc3Ryb25nPiAtIGZhbHNlPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYWRfdG9wX2ltYWdlPC9zdHJvbmc+IC0gaHR0cDovL2VjaG9pLmhvbWUucGwvc2Vyd2lzL2FkZC9leGNsdXNpdmVfdG9wLmpwZzwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX3RvcF91cmw8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lm9wdHlrLmlsYXdhLnBsPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYWRfdXJsXzE8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lndvb3RoZW1lcy5jb208L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19hZF91cmxfMjwvc3Ryb25nPiAtIGh0dHA6Ly93d3cud29vdGhlbWVzLmNvbTwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2FkX3VybF8zPC9zdHJvbmc+IC0gaHR0cDovL3d3dy53b290aGVtZXMuY29tPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYWRfdXJsXzQ8L3N0cm9uZz4gLSBodHRwOi8vd3d3Lndvb3RoZW1lcy5jb208L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19hbHRfc3R5bGVzaGVldDwvc3Ryb25nPiAtIGRlZmF1bHQuY3NzPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fYXV0aG9yPC9zdHJvbmc+IC0gdHJ1ZTwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2F1dG9faW1nPC9zdHJvbmc+IC0gdHJ1ZTwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2N1c3RvbV9jc3M8L3N0cm9uZz4gLSA8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19jdXN0b21fZmF2aWNvbjwvc3Ryb25nPiAtIGh0dHA6Ly9lY2hvaS5ob21lLnBsL3Nlcndpcy93cC1jb250ZW50L3dvb191cGxvYWRzLzQtZmF2aWNvbi5pY288L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19mZWF0dXJlZF9jYXRlZ29yeTwvc3Ryb25nPiAtIEhvdCBOZXdzPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fZmVhdF9lbnRyaWVzPC9zdHJvbmc+IC0gMTA8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19mZWVkYnVybmVyX2lkPC9zdHJvbmc+IC0gPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fZmVlZGJ1cm5lcl91cmw8L3N0cm9uZz4gLSA8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19nb29nbGVfYW5hbHl0aWNzPC9zdHJvbmc+IC0gPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29faG9tZTwvc3Ryb25nPiAtIHRydWU8L2xpPjxsaT48c3Ryb25nPndvb19ob21lX3RodW1iX2hlaWdodDwvc3Ryb25nPiAtIDU3PC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29faG9tZV90aHVtYl93aWR0aDwvc3Ryb25nPiAtIDEwMDwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX2ltYWdlX3NpbmdsZTwvc3Ryb25nPiAtIGZhbHNlPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fbG9nbzwvc3Ryb25nPiAtIDwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX21hbnVhbDwvc3Ryb25nPiAtIGh0dHA6Ly93d3cuYmlndXNpbnNwaXJhY2plLmV1PC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fcmVzaXplPC9zdHJvbmc+IC0gdHJ1ZTwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX3Nob3J0bmFtZTwvc3Ryb25nPiAtIHdvbzwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX3Nob3dfY2Fyb3VzZWw8L3N0cm9uZz4gLSB0cnVlPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fc2hvd192aWRlbzwvc3Ryb25nPiAtIGZhbHNlPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fc2luZ2xlX2hlaWdodDwvc3Ryb25nPiAtIDE4MDwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX3NpbmdsZV93aWR0aDwvc3Ryb25nPiAtIDI1MDwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX3RhYnM8L3N0cm9uZz4gLSBmYWxzZTwvbGk+PGxpPjxzdHJvbmc+d29vX3RoZW1lbmFtZTwvc3Ryb25nPiAtIEVjaG9pLnBsPC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fdXBsb2Fkczwvc3Ryb25nPiAtIGE6Mjp7aTowO3M6NjQ6Imh0dHA6Ly9lY2hvaS5ob21lLnBsL3Nlcndpcy93cC1jb250ZW50L3dvb191cGxvYWRzLzQtZmF2aWNvbi5pY28iO2k6MTtzOjY0OiJodHRwOi8vZWNob2kuaG9tZS5wbC9zZXJ3aXMvd3AtY29udGVudC93b29fdXBsb2Fkcy8zLWZhdmljb24uaWNvIjt9PC9saT48bGk+PHN0cm9uZz53b29fdmlkZW9fY2F0ZWdvcnk8L3N0cm9uZz4gLSBWaWRlbzwvbGk+PC91bD4=